Epidemiologia chorób zakaźnych dwudziestym wieku w świetle idei szczepień i antybiotyków.

Primum non nocere

Autor zdaje sobie doskonale sprawę z nazwijmy to kontrowersyjności prezentowsanego materiału. Szczególnie w sytuacji, w której studenci i młodzi lekarze przyjmują pewne informacje jako stuprocentowo wiarygodne a po 20 - 40 latach może okazać się, że one wcale takie prawdziwe nie były. Innymi słowy wierzyliśmy w coś, co wcale nie istnieje. Musi budzić to nasz opór. Czujemy się oszukani i wykorzystanie. Jest to sytuacja podobna do tej, jaka występowała u Dzingis Chana, gdzie ginął zawsze goniec, który przynosił złe wieści, choć był Bogu ducha winien.O tym, że w "dziale szczepień" decydują względy pozamerytoryczne najlepiej świadczy to co działo się podczas powodzi. Każdy student wie, że przeciwciała powstają po pewnym czasie od zaszczepienia. Najczęściej są to tygodnie. W bezpośrednim okresie po szczepieniu odporność jest zmniejszona. Nie było więc żadnego sensu wprowadzania i namawiania do szczepień, ale można było opróżnić magazyny. I to zrobiono.

Uważamy, że każdy jest kowalem swego losu i ma prawo do rzetelnej informacji. Musi mieć też prawo wyboru. Zapewnia nam to Deklaracja Praw Człowieka z 1948 roku. Polska ją ratyfikowała. Szczególnie jest to ważne gdy o postępowaniu decyduje moda. Nie należy zapominać, że nie tak dawno w skali historycznej, lekarze w majestacie prawa stosowali przez prawie dwieście lat wszystkim pacjentom lewatywy jako najlepszy środek leczniczy ,a inni lekarze, także w majestacie oficjalnej medycyny przez około 150 lat (a więc 6 pokoleń) upuszczali wszystkim krew, bez względu na chorobę pacjenta. Uśmiercono w ten sposób w majestacie prawa kilku królów ,nie licząc pospolitych ludzi. Dlatego poniżej przedstawia tekst Allana Philipsa na temat szczepień.

Praca ta jest doskonale udokumentowana kilkudziesięcioma pozycjami piśmiennictwa. Wszelkie dopiski moje (J1) są podane kursywą. Uważałem za celowe uaktualnienie "polskie "tego materiału. Tym bardziej, że nasza wiedza podręcznik0:.u np. Podstawy Epidemiologii i Kliniki Chorób zakaźnych Zbigniewa Anusza zalecane przez PZWL w 1998 roku jako podręcznik dla szkół medycznych korelują w pełni z Raportem Allana Philipsa. Z niewiadomych dla mnie przyczyn wiedza ta nie jest upowszechniana

Szczepienia - czyżby największa pomyłka medycyny XX wieku.Omawiany poniżej problem dotyczy tylko i wyłącznie przymusowych szczepień tzw. profilaktycznych. Nie jest dyskutowana celowość podawania szczepionki po ukąszeniu przez wściekłego psa czy też ludziom wyjeżdżającym w tereny objęte epidemią cholery.

Jednym z czynników oceny skuteczności podawania szczepionek jest prawdopodobieństwo wystąpienia powikłań, czasami eufemistycznie zwanych efektami ubocznymi. Możliwości wystąpienia reakcji ubocznych po podaniu szczepionki DPT (przeciw błonicy, kokluszowi, tężcowi) są jak 1: 1750, podczas gdy możliwość śmierci z powodu zachorowania na koklusz jest jak 1: 5 000 000.

Pomimo, że 'uncjalne autorytety w dziedzinie zdrowia publicznego zapewniają nas o bezpieczeństwie i skuteczność szczepień, to jednak Food and Drug Administration - FDA ( odpowiednik Państwowego Zakładu Higieny w Polsce ale o wiele lepiej wyposażonego w argumenty prawne i o wiele skuteczniej broniącego społeczeństwa przed zakusami wielkich koncernów) oraz Centers for Disease ControI - CDC przedstawiają doniesienia, które przeczą teJ11", w sposób zdecydowany. W rzeczywistości spadek ilości zachorowań na dane jednostki chorobowe wyprzedził całą epokę wprowadzanie szczepień stosowanych jako "profilaktykę" tej choroby.

Jak można się zorientować, wprowadzenie szczepień i antybiotyków nie miało praktycznie znaczenia dla populacji ludzkiej. Spadek liczby zgonów na wymienione choroby zaobserwowano 4 pokolenia wcześniej. Problemem jest w Polsce brak odpowiedniej dokumentacji medycznej. Generalnie przechowuje się dokumentację lekarską tylko przez 10 - 15 lat. Jest to stanowczo za krótki okres do przeprowadzenia jakiejkolwiek analizy porównawcze jakiejkolwiek metody. Nasuwa się nieodparcie myśl, że jest to prowadzone celowo. Od 50 lat brak w Polsce jakiejkolwiek pracy pokazującej długotrwałe korzyści stosowania jakiejkolwiek metody leczniczej.. Poniżej przedstawiony wykres pokazuje spadek zachorowań na błonicę w Polsce. Podobnie obserwuje się najpierw spadek zachorowań a dopiero po kilku latach wprowadzenie szczepień. Wprowadzenie szczepień zahamowało spadek zachorowań. W połowie lat dziewięćdziesiątych widzimy ponowny wzrost zachorowań pomimo, że wszystkie dzieci są szczepione. Państwowy Zakład Higieny nie opublikował żadnej informacji o wprowadzeniu fi polski rynek niewłaściwych szczepionek.

Pomimo bardzo dobrze udokumentowanych wypadków powikłań po szczepieniach nie informuje się pacjentów ani lekarzy o możliwości ich wystąpienia. Pomimo, że szczepienie jest rękoczynem na ciele pacjenta, chory nie musi podpisywać zgody na wykonanie tego zabiegu, wręcz przeciwnie, jest zmuszany pod groźbą kary sądowej. Wykonanie szczepień kontrolują w Polsce jednostki odpowiedzialne za prowadzenie kontroli czystości. Do chwili obecnej brak jakiejkolwiek pracy, która wykazałaby np. wyhodowanie wirusów zapalenia wątroby z autoklawów. brak również decyzji jakiegokolwiek Sanepidu zamykającego szpital z powodu brudu. Nie przeszkadza to jedna_ zmuszaniu pacjentów do szczepień przed zabiegami chirurgicznymi.

Ryc.2 przedstawia udział chorób przewlekłych i ostrych w liczbie zgonów w USA w latach 1900 - 1973, a więc w okresie życia trzech pokoleń.

Jak można prześledzić, choroby zakaźne mają coraz mniejsze znaczenie, jako przyczyna zgonów. Wyraźnie jest to widoczne przed erą antybiotyków i szczepień. Stwierdza się natomiast wzrost w sposób alarmujący udział chorób antropogennych, takich jak choroby układu krążenia i nowotwory. Wzrost ten obserwuje się szczególnie wyraźnie od chwili tzw. rewolucji technicznej XX wieku.

Również czas życia w minionym okresie trzech pokoleń nie uległ według danych WHO wydłużeniu.

Jeszcze ciekawiej prezentują się dane dotyczące korelacji pomiędzy spadkiem współczynnika umieralności dzieci i dorosłych a wydatkami na służbę zdrowia i wprowadzeniem antybiotyków i szczepień. Rys. 4 przedstawia zmiany współczynnika umieralności w okresie minionych 100 lat. Jak wyraźnie można to prześledzić, od końca ubiegłego wieku następuje spadek współczynników umieralności. Według autorów opracowania spowodowany jest on wprowadzeniem kanalizacji i bieżącej wody w większości miast USA. Wahnięcia widoczne są w okresie pierwszej i drugiej wojny światowej. Jest to zrozumiałe. Wojna zawsze sprzyja epidemiom. Kończy się "Zimna Wojna" i koncerny, które do tej pory produkowały rozmaitego rodzaju żelastwo wojenne muszą gdzieś ulokować swój kapitał. Decydują się na opiekę zdrowotną i kosmetyki. Ten gwałtowny wzrost wydatków na służbę zdrowia ( mowa oczywiście o USA) nie miał pokrycia w poprawie parametrów zdrowotnych społeczeństwa, jakimi są współczynniki umieralności czy też średni czas życia.

Poniżej przedstawiono kilka najczęściej funkcjonujących w społeczeństwie także medycznych mitów na temat szczepień.

Mit pierwszy:

" Szczepienia są całkowicie bezpieczne”

System Doniesień o Efektach Ubocznych Szczepień (V AERS) otrzymuje około 11000 raportów roczne o reakcjach ubocznych związanych z podaniem szczepionki. Około 1 % tych informacji to wypadki śmierci. Większość tych doniesień dotyczy szczepień przeciwko kokluszowi. Chociaż liczba ta jest bardzo duża to prawdopodobnie jest to tylko wierzchołek góry lodowej, gdyż FDA przypuszcza, że tylko 10% wystąpień alergii jest rejestrowanych (jeszcze gorzej jest w Polsce, prawdopodobnie tylko ok. 0.1 do 0.001 przypadków jest rejestrowanych. Większość lekarzy pediatrów nawet nie wie o obowiązku zgłaszania powikłań po szczepieniach)

W Polsce generalnie brak jakiegokolwiek systemu kontroli zarówno skuteczności szczepień jak również kontroli powikłań po szczepieniach. Większość lekarzy w Polsce nie zna nawet kart, które trzeba wypełnić w przypadku I zaobserwowania powikłania, pomimo obowiązku ich wypełniania od ponad 25 lat. I nie pomaga żadne wyjaśnienie, że lekarz wcale nie ma decydować o tym czy jest to powikłanie czy też nie jest. Ma po prostu zgłosić zaobserwowane objawy. Jak wiem z autopsji 99 % kolegów tego nie robi.. Po drugie W Polsce ten sam zespół ludzi który dopuszcza jakąś szczepionkę na rynek polski następnie sam również "kontroluje "jej skuteczność. Państwowy Instytut Leków nie prowadzi żadnej dokumentacji na temat powikłań poszczepiennych.

Przypuszcza się, że rocznie z powodu szczepień ginie w USA ponad 1000 osób.

Szczepienia przeciwko kokluszowi wprowadzono w okresie kiedy szczyt zachorowań już dawno minął.

Ryc.5 Wielkość występowania zachorowań na krztusiec oraz czas wprowadzenia szczepionki.

Natomiast rys.6 przedstawia wykres pokazujący wzrost zachorowań na krztusiec pomimo stosowania szczepień w Polsce (za Podstawy epidemiologii ... PZWL -1998 –str. 152)

Zgodnie z raportem CDC, rocznie dochodzi do 100 zgonów związanych ze szczepieniem przeciwko kokluszowi, przy czym pomimo szczepień epidemie kokluszu ponawiają się co 3-4 lata.

Stwierdzono również, że maksimum zgonów z powodu nagłego niemowlęcego syndromu śmierci - SIDS występuje u niemowląt pomiędzy 2 a 4 miesiącem życia, czyli dokładnie po pierwszych szczepieniach. Spowodowało to przesunięcie terminów szczepień w Japonii. W kraju tym we wczesnych latach 70-tych przesunięto granicę szczepień z drugiego miesiąca na drugi rok życia. Po tej zmianie terminu szczepień gwałtownie zmalała ilość zgonów klasyfikowanych jako SIDS.

Jak wiadomo w Polsce szczepi się dzieci nawet kilkudniowe. I w związku z tym, że system odpornościowy małego człowieczka jest prawie zupełnie nieprzygotowany stosuje się w tym okresie coraz więcej szczepień zmniejszając odczyny alergiczne. Jakie będą późne następstwa tego postępowania nie wiadomo. Na pewno można stwierdzić, że takie wprowadzanie obcego białka do organizmu człowieka w okresie kiedy jego własny system odporności c ,_. nie jest jeszcze zupełnie wykształcony może mieć istotne negatywne znaczenie dla przyszłego rozwoju osobniczego. Już obecnie coraz więcej doniesień pojawia się o związku choroby zwanej Autyzmem ze szczepieniami dzieci w tym okresie.

Pomimo tych doniesień oficjalnie zaprzecza się, że szczepienia mogą być niebezpieczne. W rzeczywistości w Anglii zaobserwowano spadek wystąpień kokluszu z 80 % do 30 % po zmniejszeniu liczby szczepień. Szwedzki epidemiolog B. TroUor skorelował śmiertelność dzieci związaną z kokluszem z niskim uprzemysłowieniem regionu.

Szczepienia kosztują nas znacznie więcej niż zdrowie i życie dzieci. Tylko z powodu powikłań NVICP ( Federal Governments National Vaccine Injury Compensation Program) był zmuszony do wypłacenia 650,6 miliona dolarów rodzicom dzieci poszkodowanych w wyniku szczepień.

Prawda o szczepieniach:

1. Szczepienia powodują znaczną ilość zachorowań i zgonów a także znaczne koszty dla rodzin i podatników.

Mit drugi: " Szczepienia są bardzo efektywne"

Odra, świnka, ospa, polio, epidemie tych chorób występują w społeczeństwach, w których wprowadzano system szczepień. CDC podała, że 98 % zachorowań na odrę wystąpiło wśród dzieci szczepionych. Zachorowały nawet dzieci w regionach i latach, w których nie notowano występowania tej choroby od wielu lat.

W Japonii zanotowano wzrost zachorowań na ospę po pojawieniu się szczepień. W 1892 roku zanotowano 29979 zgonów z powodu ospy. Wszystkie osoby były szczepione. Na początku XX wieku zanotowano wybuch epidemii ospy na Filipinach po zaszczepieniu 8 milionów ludzi.

W 1989 roku w Omanie, w sześć miesięcy po zaszczepieniu 98% dzieci, wybuchła epidemia polio.

Rys.7 Zmiany zachorowań na polio oraz czas wprowadzenia szczepionki.

Wyraźnie można stwierdzić, że szczepienia wprowadzono w okresie spadku zachorowań. Praktycznie szczepienie nie miało znaczenia dla stanu zdrowia ludzi. Podobnie w Polsce notowane wzrosty zachorowań wystąpiły w latach 60 -tych i 70-tych u dzieci szczepionych. Jest to bezpośredni dowód na to, że szczepienia wcale nie zapobiegają wystąpieniu choroby. Poniższy wykres [Podstawy epidemiologii ...Z Anusa] PZWL 1998 str.146) przedstawia zapadalność i umieralność na błonice w Polsce oraz datę wprowadzenia szczepień. Jak można stwierdzić nie obserwowano żadnej reakcji w postaci zmniejszenia czy to zapadalności czy też umieralności po wprowadzeniu szczepień. Natomiast odnotowano wzrost obu parametrów w połowie lat dziewięćdziesiątych ,kiedy to za wschodnią granicą wybuchła z brudu epidemia tej choroby. Pomimo, że u nas dzieci były szczepione, także obserwowaliśmy wzrost zachorowań. Trudno przyjąć założenie, że akurat w tych latach wprowadzono na rynek polski nieskuteczne szczepionki. Tym bardziej, że PZH nic nie donosił o popsuciu się jakości szczepionek. Przedstawiony wzrost zachorowań na błonicę w Polsce w latach 9O-tych u dzieci szczepionych. występował szczególnie w województwach wschodnich. Epidemia błonicy wybuchła za wschodnią ścianą na Ukrainie i Białorusi z powodu panującego tam totalnego brudu i braku podstaw higieny nawet w ośrodkach szpitalnych co obserwowałem osobiście.

Rys. 8 Zapadalność i umieralność na błonicę w Polsce na 100000 mieszkańców (PZWL 1998 Podstawy.)

Mit trzeci: " Szczepienia są główną przyczyną zmniejszenia ilości zachorowań w USA i innych krajach"

Spadek liczby zachorowań wystąpił dużo wcześniej aniżeli wprowadzenie szczepień i antybiotyków. Rys. 9 je_ oparta na danych statystycznych USA, Walii i Anglii. Pokazuje on, że spadek zachorowań na 11 podstawowych chorób zakaźnych nastąpił o trzy pokolenia wcześniej, aniżeli wprowadzenie szczepień i antybiotyków w populacji. Spadek ten, jak dowodzą analizy, jest związany z wprowadzeniem wody wodociągowej w dużych aglomeracjach, poprawą sytuacji sanitarnej i podniesieniem poziomu higieny. Kraje europejskie, w których nie wprowadzono szczepień, zanotowały także spadek zachorowań na odrę i polio, równolegle z krajami, które wprowadziły szczepieniach Raport Światowej Organizacji Zdrowia podaje, że nie ma korelacji pomiędzy wprowadzeniem procedury szczepień a śmiertelnością w krajach trzeciego świata. Notowany spadek śmiertelności związany jest z podnoszeniem się poziomu higieny i wprowadzeniem wodociągów oraz poprawą jakości odżywiania.

Prawda o szczepieniach:

1. Brak dowodów na określenie pozytywnego wpływu szczepień na zmniejszenie śmiertelności w tym stuleciu.

Mit czwarty: " Szczepienia oparte są na solidnej teorii na temat odporności i na praktyce"???

Jak wiadomo z historii, szczepienia wprowadzono przed ok. 200 laty. Nauka na temat odporności powstała przed około 20 laty. Tak więc wóz stoi przed koniem o co najmniej 4 pokolenia. Na długo przed tym, nim poznane w ogóle system obronny organizmów, wprowadzono szczepienia. Po pierwsze, wprowadzając szczepionkę do układu krwionośnego, omija się cały system odpornościowy; błon śluzowych, skóry, czyli wyklucza naturalne bariery odpornościowego systemu.

Dobrym przykładem potwierdzającym wątpliwą wartość szczepień jest gruźlica. Największy rozwój tej choroby stwierdzono w czasie wojen napoleońskich i w bezpośrednim okresie po nich. Dopiero w 1882 roku udało się Kochowi odkryć przyczynę tej choroby. Musiały minąć jeszcze ponad trzy pokolenia, aby w 1943 roku po, odkryciu streptomycyny znaleźć leki na tą chorobę. Czyli od strasznego "żniwa" tej choroby do odkrycia leków minęło ponad 6 - 8 pokoleń.

Po drugie dorobiona teoria systemu szczepień mówi, że szczepionki stymulują produkcję przeciwciał.. Brak do chwili obecnej prac, które wykazałyby, czy takie przeciwciała powodują trwałą odporność. Okazuje się, że dzieci pozbawione _'1mmaglobulin, co wg teorii powoduje niemożność powstawania przeciwciał, wracają do zdrowia równie szybko jak inne dzieci. British Medical Council podał, że nie znaleziono korelacji pomiędzy zachorowaniem na dyfteryt a poziomem przeciwciał. Naukowcy stwierdzili również brak zachorowań wśród ludzi z niskim poziomem przeciwciał oraz przeciwnie, ciężkie przebiegi zachorowań wśród ludzi z wysokim mianem przeciwciał.

Badania dowiodły, że szczepionki, pobudzając komórki do produkcji określonych przeciwciał, uniemożliwiają produkcję innych przeciwciał. Pełne szczepienia powodują wzrost zachorowalności. W stanie Minnesota (USA) stanowi epidemiolodzy stwierdzili pięciokrotnie większe prawdopodobieństwo zachorowania na żółtaczkę wśród dzieci szczepionych w stosunku do dzieci nie szczepionych.

Jak wiadomo firmy farmaceutyczne, w związku z wycofywaniem się Zachodu z tego rodzaju szczepień, szeroko reklamują tą szczepionkę w Polsce. System totalitarny jest doskonałym partnerem do wprowadzania przymusowych szczepień a więc łatwego zysku dla wtajemniczonych. Nie trzeba przekonywać wszystkich lekarzy, wystarczy jednego decydenta. Rycina 10 pokazuje zmiany liczby zachorowań na żółtaczkę WZW w Polsce oraz czas wprowadzenia szczepień. Jak widać, szczepienia wprowadzono w okresie wyraźnego spadku zachorowań. ,Notowany w latach 80 - tych wzrost zachorowań był bezpośrednio związany ze stanem wojennym, brakiem ŚrG"::..0W czystości, spadkiem warunków higienicznych.

Rys. 10. Zmiany zachorowań na WZW i czas wprowadzenia szczepień w Polsce za "Podstawy epidemiologii..", podręcznik dla szkół medycznych PZWL.

Jeżeli spośród 100 szczepionych osób zachoruje 5 , uważa się, że szczepionka wykazuje 95% skuteczność. Jeżeli jednak tylko 10 osób spośród 100 szczepionych miało kontakt z chorymi, to skuteczność szczepionki wynosi tylko 50 % . Ponieważ brak metody pozwalającej na stwierdzenie ile osób miało kontakt z chorobą, to brak również metody oceny skuteczności szczepienia. I tak, przez 150 lat nie opracowano metody pozwalającej obiektywnie ocenić wartość szczepień. To świadczy samo za siebie.

Kolejnym zastrzeżeniem w stosunku do szczepień jest brak rozróżnienia skuteczności szczepień u dzieci ze względu na ich wiek. Dziecko 2 miesięczne ważące ok. 4 kg otrzymuje taką samą dawkę jak dziecko 5 letnie ważące ok. 20 kg. Niemowlęta z niewykształconym systemem odpornościowym mogą otrzymywać aż pięciokrotną dawkę szczepionki (relatywnie do masy ciała) w porównaniu z dziećmi 5 -letnimi.

Stwierdzono także, że ilość jednostek szczepionki w dawce może wahać się od 0.5 do 3 razy. Kontrole jakości dopuszczają szeroki margines błędu.

Szczepionki są jedynymi preparatami medycznymi, które podaje się dziecku w takiej samej postaci bez względu na wiek, masę ciała, rasę, nawyki żywieniowe i inne czynniki. Takie postępowanie spowodowało przed laty w Australii zgon 50 % aborygeńskich dzieci po szczepieniu. Podobny przypadek odnotował New England Journal of Medicine . Szczepienia przeciwko polio spowodowały 8-krotny wzrost zachorowań wśród dzieci rumuńskich.

Dodatkowe podawanie antybiotyków po szczepieniach również może być powodem licznych powikłań, do zgonu włącznie. Podanie zastrzyku antybiotyku nawet w miesiąc po szczepieniu powoduje 8 krotny wzrost zachorowań na polio. Podanie 9 zastrzyków powoduje aż 20 krotny wzrost, a podanie powyżej 10 zastrzyków antybiotyku powoduje 182 -krotny wzrost zachorowań.

Można więc stwierdzić, że przesłanki, którymi kierowali się wprowadzający szczepienia (oprócz chęci zysku) nie znalazły potwierdzenia w praktyce medycznej.

Rys. 11 Spadek zachorowań na świnkę w USA oraz czas wprowadzenia szczepień.

Mit piąty: " Choroby wieku dziecięcego są niezwykle groźne"

Prawda: większość chorób wieku dziecięcego nie ma groźnych następstw.

Przechorowanie natomiast tzw. choroby wieku dziecięcego prowadzi do powstania trwałej odporności, w przeciwieństwie do odporności sztucznie wywołanej szczepieniem. Na ogół taki sztuczny okres odporności wynosi od 1 roku (szczepionki przeciwko kleszczom) do kilku lat. Szczepienie przeciwko ospie prowadzi do powstania odporności na 6 do 10 lat i nie trwa do wieku dorosłego. Właśnie w wieku dorosłym możliwość zgonu z powodu tego zakażenia jest 20-krotnie większa. Ponadto wirus ospy może wywoływać, w późniejszym okresie objawy choroby podobne do wirusa opryszczki. Większość chorób wieku dziecięcego, szczególnie o etiologii wirusowej, nie wymaga żadnego postępowania lekarskiego.

Zachorowanie na zakaźną chorobę powoduje zwiększenie odporności także w stosunku do szeregu innych chorób, nawet tych nie zakaźnych, jak np. choroby skóry, nowotworów, degenerację kości i zmiany szpiku. U osób szczepionych przeciwko odrze stwierdza się 4-krotnie częstsze występowanie choroby Leśniowskiego Crhona.( wrzodziejące zapalenie jelita, a w grudkach w jelicie stwierdza się wtręty wirusowe).

Należy jeszcze podać, że środki konserwujące szczepionki mogą same powodować odczyny alergiczne, jak również w szczególnych przypadkach prowadzić do zgonu. Można więc jednoznacznie stwierdzić, że niebezpieczeństwa związane z chorobami wieku dziecięcego są zdecydowanie wyolbrzymiane w celu zmuszenia rodziców do poddania dzieci niepewnej ale dochodowej procedurze.

Mit szósty: "Polio jest jednym ze zwycięstw związanych ze szczepieniami"

Podanie szczepionki Salka spowodowało wzrost zachorowań na polio w USA 050 % w latach 1957 - 1958 oraz 080 % w latach 1958-1959. Ponadto ujawniono manipulowanie statystykami zachorowań na polio w celu wykazania efektu dodatniego. Według CDC aż 87 % zachorowań na polio w USA w latach 1973- 1983 wywołane było podaniem szczepionki. Jonas Salk- twórca szczepionki - zeznał przed senacką komisją przesłuchań, że prawie wszystkie przypadki zachorowań na polio wywołane zostały szczepionką doustną. Jak wiadomo w Polsce stosuje się tylko szczepionki doustne.

Można więc postawić wniosek, że szczepionki przeciwko polio są obecnie jedną z przyczyn zachorowań na polio w USA i nie tylko. Jednoznacznie można także stwierdzić, że szczepionki przyczyniły się do wzrostu zachorowań na polio.

Mit siódmy. " U mojego dziecka nie wystąpiły reakcje po szczepieniu, a więc nie ma powodu do zmartwień"

Podanie szczepionki może spowodować wystąpienie późnych reakcji ubocznych takich, jak zaburzenia układu oddechowego zaburzenia układu immunologicznego, kłopoty z koncentracją, alergie, rak i wiele innych, których nie notowano 30 lat temu. Składnikami szczepionek są również znane kancero geny takie jak: thimersol, fosforan duminy, formaldehyd. Dr Harris Coulter utrzymuje, że "szczepienia powodują występowanie zapaleń mózgu znacznie częściej, aniżeli władze chcą to przyznać. Mogą one występować u 15 - 20 % przypadków"

Poniższe wykresy pokazują, że zarówno na zapalenie opon mózgowo -rdzeniowych jak również na zatrucia jadem kiełbasianym oraz zachorowania na dur brzuszny systematycznie w Polsce spadają pomimo nie wprowadzania jakichkolwiek szczepień na te choroby. Innymi słowy wzrost czystości jest przyczyną spadku zachorowań, a nie

szczepienie. Wykresy za " Podstawy epidemiologii podręcznik PZWL dla szkół medycznych (Mam nadzieję

może naiwną, że akademie medyczne i instytuty resortowe to sformułowanie "szkoła" też obejmuje).

Miliony dzieci uczestniczą w tym eksperymencie a władze medyczne nie robią nic, by rozpoznać długoterminowe uboczne efekty szczepień

Można więc stwierdzić, że długoterminowe negatywne efekty szczepień są w oczywisty sposób ignorowane przez odpowiednie służby medyczne, pomimo silnej korelacji szczepień i wielu chorób przewlekłych z kolagenozami włącznie.

Mit ósmy: "Szczepienia są jedynym możliwym sposobem ochrony"

Większość rodziców czuje się zmuszona do stosowania szczepień u swoich dzieci. Z jednej strony w niektórych krajach istnieje przymus fizyczny (np. Polska) , w innych natomiast presja masmediów jest tak duża, że niedoinformowany rodzic uznaje szczepienie za mniejsze zło i dla świętego spokoju szczepi dziecko. Nie ma niestety środków zabezpieczających w 100 % przed zachorowaniem. Podczas epidemii cholery w roku 1849 szpitale stosujące "oficjalną medycynę" notowały 48 - 60 % śmiertelność, podczas gdy szpitale stosujące leki homeopatyczne notowały śmiertelność do 3 %. Jest to jeden z przykładów luk w naszej wiedzy.

Ryc. 15 zależność pomiędzy współczynnikiem zgonu, czasem życia i wydatkami na służbę zdrowia. Jak można sprawdzić, wraz z wprowadzeniem antybiotyków i szczepień ani czas naszego życia nie uległ wydłużeniu, ani współczynnik zgonów nie zmalał. Zanotowano natomiast nienaturalny wzrost wydatków na służbę zdrowia.

Innymi słowy pieniądze przeznaczone na poprawę naszego zdrowia i życia poszły do kieszeni biznesu. W Polsce sytuacja nie wygląda tak różowo. Brak powszechny pieniędzy na środki czystości, papier toaletowy i maszyny de wyparzania naczyń, ułatwiają zakażanie. A można by poprzez wprowadzanie wyparzarek w szpitalach w istotny sposób ograniczyć np. zakażenie m.in. wirusem żółtaczki Rys. 15. spadek współczynnika umieralności, czas życia oraz wydatki na służbę zdrowia w USA

Mit dziewiąty: " Szczepionki są zalecane czyli obowiązkowe"

W USA możliwe są zwolnienia ze szczepień z trzech powodów. :

1. W 50-ciu stanach USA możliwe są zwolnienia od szczepień z powodu występowania chorób w rodzinie, zwiększających możliwość występowania reakcji ubocznych, 2. z powodów religijnych,

3. z powodów filozoficznych związanych z prawem do wolności osobistej obywateli.

Dzieci zwolnione od szczepień mogą uczęszczać do szkół podstawowych i ponadpodstawowych z wyjątkiem okresów występowania epidemii. W Polsce praktycznie jedynym sposobem zwolnienia ze szczepień jest choroba dziecka .

Mit dziesiąty: " Władze medyczne zawsze stawiają zdrowie ponad wszystko inne"

Szczepionki uważa się za zwycięstwo w walce z chorobami, podczas gdy w rzeczywistości powodowały nawroty chorób. Karty pacjentów były fałszowane z obawy przed cofnięciem dotacji. Obecnie również wielu lekarzy odmawia potwierdzenia na piśmie efektu powikłania po szczepieniu. Autorowi jest znanych co najmniej kilka przypadków w ostatnim roku wystąpienia powikłań lub eufemistycznie zwanych efektów ubocznych o różnym stopniu nasilenia, po szczepieniu, w których to sytuacjach lekarze nie wypełniali kart .

Autorowi nieznane są przypadki w Polsce przesyłania raportów do Instytutu Leków z informacją o wystąpieniu powikłań po szczepieniu. Na prowadzonych kursach- szkolenia podyplomowego zawsze pytanie takie padało i nigdy nie otrzymano na nie odpowiedzi. Wielu lekarzy, nawet starszych, nie wiedziało w ogóle o obowiązku wysyłania takich raportów.

Zgodnie z NVIC wynaleziono ok. 250 szczepionek, poczynając od środków antykoncepcyjnych a na środkach przeciwbiegunkowych kończąc. Około 100 spośród nich skierowano do stosowania. Poszukuje się nowych dróg wprowadzania szczepionek, topiąc miliardy dolarów. Dr Vera Scheibner po długotrwałych studiach uznała, że" nie ma żadnego dowodu, że szczepionki zapobiegają chorobie. Wręcz przeciwnie powodują szereg objawów ubocznych, których konsekwencje (np. choroba Leśniowskiego) są gorsze aniżeli pierwotna choroba. Za 20- 30 lat może okazać się, że szczepionki były największą zbrodnią przeciwko ludzkości

Innym takim przykładem jest lansowana obecnie szczepionka przeciwko kleszczowemu zapaleniu opon mózgowych. Stara się firma austriacka wprowadzić ją jako niezastąpiony środek na tę chorobę. Jednakże w woj. gdańskim i słupskim czy też elbląskim od 40 lat nikt nie rozpoznał tej choroby. Tak więc brak jest podstaw do stosowania szczepionki. Firma nie wspomina o możliwości wystąpienia powikłań. Po drugie ;szczepionka posiada "gwarancję" na rok. Po tym terminie trzeba zaszczepić się ponownie. Wydać kolejny milion złotych. I tak co trzy lata. A fizycy twierdzą, że perpetum mobile nie istnieje. Po trzecie pan, który w latach 70--tych opracował tę szczepionkę, był jednocześnie odpowiedzialny za kontrolę szczepień i pełnomocnikiem Rządu do spraw szczepień. Austriak ten zarobił wiele set milionów szylingów. Podobnie firma Immuno AGH, która produkuje tą szczepionkę. Jak wiadomo z niepotwierdzonych źródeł, tylko leśnicy zakupili ponad 10000 sztuk tej szczepionki po ponad 100 zł za dawkę. I pamiętajcie drodzy Leśnicy, co trzy lata należy dawkę powtórzyć wg informacji producenta. Należy pogratulować firmie markietingu.

Kolejnym przykładem dezinformacji w imię zysku jest sprawa AIDS. Nagłaśniana przez media skala problemu zupełnie nie odpowiada stanowi faktycznemu. Po pierwsze definicja choroby jest niejednoznaczna. W Afryce przyjmuje się, że AIDS jest to choroba, której objawami jest biegunka, gorączka spadek masy ciała. W Europie i USA choroba ta musi być oparta na badaniach laboratoryjnych. Tak więc każda "sraczka" w Afryce może być zaliczona do AIDS w związku z systemem finansowania dotacji przez WHO. Wszelkie prognozy rozwoju tej choroby są oparte na hipotezach. W Polsce w okresie ostatnich 15 lat umarło na AIDS około 140 osób. Tj. ok. 1015 osób rocznie. Na "żółtaczkę" umiera ponad 600 osób rocznie. I nic się nie mówi o problemie zachorowalności na WZW , a r AIDS informują setki plakatów na każdym rogu ulicy. Przeprowadzone przed 20 laty badania w jednej ze szkół Gdańska wykazały, że co trzecie dziecko jest nosicielem wirusa WZW. I co i nic! nie wyciągnięto z tego żadnych wniosków. Nadal w szkole zaplanowanej na 200 dzieci uczy się 600 lub więcej. Nadal dzieci nie myją rąk przed posiłkiem w szkole "bo nie ma warunków". Nadal brak papieru toaletowego w większości ubikacji w szkołach, internatach czy też przychodniach zdrowia. Ale są pieniądze na szczepienia. Dziwne rozumowanie!!!

Skutki takiej propagandy związku pomiędzy zakażeniem na wirusowe zapalenie wątroby a rękoczynem medycznym odczuwamy, jako służba zdrowia na co dzień. Coraz częstsze są procesy o odszkodowania, za rzekome wszczepienie wirusa na sali operacyjnej. Nie znana mi jest ani jedna praca, która udowodniłaby, że pomimo sterylizacji w autoklawie wirus WZW przeżył. Nie znam przypadku zamknięcia przez Sanepid oddziału chirurgicznego, w którym niesprawne autoklawy był przyczyną zakażeń. Ale znam całą masę wypłat odszkodowań z tego powodu. Tak to wiara a nie wiedza doprowadza do niepotrzebnych wydatków społecznych pieniędzy. Każdy student przecież wie, że WZW można się zarazić zarówno przy stosunku jak i pocałunku i co i nic. Nadal jedna salowa jedną szmatką zmywa wszystkie talerze na oddziale.

Każdy się sądzi , że trąd czy też malaria są groźnymi chorobami. Nie każdy wie, że najwięcej osób choruje na trąd w Rosji. Otóż pomimo tego, że obie wymienione choroby są na pewno bardzo poważnym zagrożeniem życia, dla przykładu la malarię umiera około 2000 000 ludzi rocznie, jakoś nie słyszy się o odkryciu szczepionki na te groźne choroby. Dlaczego?

Geografia chorób, na które są produkowane szczepionki wskazuje, że generalnie produkcja szczepionek pokrywa się z krajami europejskimi, Ameryką Północną czyli przez obszary zamieszkałe przez białych. Obszary te posiadające odpowiednio zorganizowany markieting. A brak szczepionek na choroby występujące w tzw. trzecim świecie. Nie jest to sprawa pieniędzy bo te "białe" kraje sprzedają olbrzymie ilości broni do tych "trzecich krajów". Np. Rosja jest jednym z ważniejszych producentów broni. Najlepiej sprzedającym się karabinem od 50 lat jest słynny AK -47 zwany Kałasznikowem. Sprzedano go ok. 50 milionów sztuk. Nic natomiast nie udało mi się znaleźć na temat produkcji szczepionek i ich sprzedaży do krajów dotkniętych przez trąd czy też malarię. Innymi słowy brak związku pomiędzy "powagą" choroby a produkcją szczepionki. I to też jest istotny dowód na wątpliwość stosowanych przymusowych szczepień. Nie słyszy się o masowych epidemiach w krajach trzeciego świata ale nie dotkniętych wojną i rewolucją internacjonalistyczną. Natomiast tam gdzie króluje system totalitarny a w związku z tym permanentny brud epidemie występują, przykładem Ukraina przed 41aty.

Podobnie A.Gałązka i J.Magdzik podają w swoim opracowaniu o zmniejszeniu występowania tężca w ostatnim pG:.L:.:;niu. Wiążą to oczywiście z wprowadzeniem szczepień. Moim zdaniem nic bardziej błędnego. Każdy student wie, że tężec to są beztlenowce związane głównie z hodowlą koni. Jak wiadomo przeciętnemu obywatelowi_ konie naturalne zostały w ostatnim pokoleniu wyparte przez konie mechaniczne. Innymi słowy zabrakło "podkładu" dla rozwoju beztlenowców i kontakt człowieka znacznie się ilościowo zmniejszył. Przedstawiony poniżej wykres ( z pracy Gałązka, Magdzik) wyraźnie dokumentuje, że wprowadzenie szczepień przeciwko tężcowi nie wpłynęło w żaden sposób na występowanie tej choroby. Powinniśmy bowiem obserwować gwałtowny spadek zachorowań Jak widać na wykresie, nic takiego nie można stwierdzić, Widzimy prawie że linię prostą.

Teorie medyczne, podobnie jak ludzie, którzy je tworzą bywają dogmatyczne ( Wayne Biddle - 1996.) trzeba sobie uświadomić, że większość istotnych odkryć z dziedziny medycyny powstała w rękach niemedyków. Tak np. odkrywcą drobnoustrojów był nie lekarz, a kupiec bławatny Antonii van Leeuwenhoek w 1674 roku. Innymi słowy przez kilka tysięcy lat lekarze leczyli coś, czego zupełnie nie znali. Teorię o żyworództwie obalił też nie lekarz, ale chemik Louis Pasteur zajmujący się fermentacją wina, prawie w dwieście lat później tj. w 1857 r.

Bez społecznego sprzeciwu będzie coraz więcej i więcej wymaganych szczepień- obowiązkowych Tak długo jak szczepienia będą dawały tak olbrzymie zyski, życie ludzkie nie ma znaczenia. Nie wspominając o wielkim skandalu testowania szczepionek na upośledzonych dzieciach w Australii przez ostatnie 40 lat. Dzieciom szczepiono rozmaite wirusy i bakterie, aby potem stosować szczepionki.

Opracował dr n. med. J. Jaśkowski na podstawie Raportu Alana Philipsa Ponad 260 pozycji piśmiennictwa znajduje się u autora.

Poniżej podajemy adres pod którym można uzyskać więcej informacji:

National Vaccine Information Center

204 F Mili Vienna, V A 22180.

tel. (703) 938 - 3783

Można także sporo informacji znaleźć pod adresem internetowym karin schumacher via @accessl.net

Sz.P.

mgr Agnieszka Adamska. Karska

Główny Specjalista

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich

00 - 090 Warszawa, Al. Solidarności 77

Ustosunkowując się do pisma z dnia 29 marca br. serdecznie dziękujemy za zajęcie się problemem. Niestety niezupełnie możemy się zgodzić z przedstawioną argumentacją. Naszym zdaniem problem jest o wiele poważniejszy, aniżeli przedstawiono w przesłanej argumentacji.

Rola Rzecznika Praw Obywatelskich na scenie walki z bezmyślnością w służbie zdrowia ma już utrwaloną pozycję. Na naszym przykładzie pragniemy przypomnieć, że kiedy w roku 1994 rozpoczęliśmy batalię z inną bezmyślnością w służbie zdrowia jaką były zdjęcia małoobrazkowe stosowane w tzw. profilaktyce to Ministerstwo Zdrowia stosowało tą samą taktykę przemilczania problemu. Dopiero interwencja Rzecznika Praw Obywatelskich zmusiła Ministra do przyznania się do braku podstaw prawnych i medycznych do stosowania tego przymusu. Innymi słowy interwencja Rzecznika Praw Obywatelskich zapisała się bardzo pozytywnie. Sądzimy, że sytuacja obecnie przedstawiana jest podobna. Naszym zdaniem sprawy, które poruszamy dotyczą zarówno art. 68 Konstytucji, jak i art. 38 oraz 39. Wiadomo, że Konstytucja jest najwyższej rangi prawnej dokumentem. Inne akty prawne powinny być synchronizowane z tym naczelnym aktem i nie mogą w żadnym przypadku być sprzeczne z nim, jeżeli więc Konstytucja stwierdza, że pacjent ma wolę, to dlaczego stosunkowo niskiej rangi urzędnik może w tym konkretnym przypadku. szczepień, bez żadnej konsekwencji prawnej pozbawić człowieka woli ?!!! A właściwie nie tylko pozbawić, ale jednocześnie nie brać żadnej odpowiedzialności za swój czyn.!!!?

Już w 1984 roku Światowa Organizacja Zdrowia przedstawiła Model Deklaracji Praw Pacjenta jako wytyczne do stosowania w poszczególnych państwach. W dokumencie tym określa się, że każdy ma prawo do cyt.: ,,

- poszanowania swojej osoby jako osoby ludzkiej,

-samodecydowania (do informacji o stanie zdrowia i proponowanych procedurach leczniczych wraz z ryzykiem i przewidywaną korzyścią, do decydowania o zgodzie lub odmowie zgody na działania medyczne)

- poszanowania integralności fizycznej i psychicznej oraz poczucia bezpieczeństwa swojej osoby (do niedokonywania działań medycznych bez zgody, chyba że jest niezdolny do wyrażenia zgody, a natychmiastowa interwencja lekarza jest konieczna, nie poddawania się badaniom naukowym bez zgody i oceny komisji etycznej ".

Pragniemy nadmienić, że w Polsce na podstawie obowiązującej Konstytucji i ustaw została opracowana w 1998 roku Karta Praw Pacjenta, którą Minister Zdrowia i Opieki Społecznej przekazał do publicznej wiadomości.

Ustawa o Zakładach Opieki Zdrowotnej podaje, że cyt:" pacjent ma prawo do wyrażenia zgody na udzielanie określonych świadczeń zdrowotnych lub ich odmowy po uzyskaniu odpowiedniej informacji.

Jak jednoznacznie wynika z przytoczonych przepisów podstawą działania lekarza jest zgoda pacjenta na takie a nie inne działanie. Mówi o tym jednoznacznie także Dziennik Ustaw z 1997 roku, nr 28, pozycja 152.

Oprócz przepisów prawnych określa ten fakt Kodeks Etyki Lekarskiej wart. 15, będącym podstawą działalności służby zdrowia. cyt.:" Postępowanie diagnostyczne. lecznicze i zapobiegawcze wymaga zgody pacjenta. " Lekarz, który dokonuje zabiegu bez zgody pacjenta naraża się na odpowiedzialność cywilną.

Art. 13 kodeksu Etyki Lekarskiej brzmi, cyt.:

"Obowiązkiem lekarza jest respektowanie prawa pacjenta do świadomego udziału w podejmowaniu podstawowych decyzji lekarskich dotyczących jego zdrowia. Informacja udzielona pacjentowi powinna być sformułowana w sposób dla niego zrozumiały. Pacjent ma prawo zapoznać się ze stopniem ewentualnego ryzyka zabiegów diagnostycznych i leczniczych i spodziewanymi korzyściami związanymi z wykonywaniem tych zabiegów, a także z możliwościami zastosowania innego postępowania medycznego."

Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 17 lutego 1989 r. (OSNKW 5-6/1989, poz 42,

stwierdził, że cyt.: "życie każdego człowieka niezależnie od wieku, stanu zdrowia i reprezentowanego poziomu wiedzy, stanu rodziny i realnej społecznej przydatności, jest wartością powszechną i podlega jednakowej ochronie prawnej. ]Pacjent] Udzielając zgody na interwencję medyczną pozwala lekarzowi na naruszenie tej integralności w ustalonym zakresie, co stanowi przedmiot zgody."

Europejska Konwencja Bioetyczna przewiduje, że cyt.,:" Nie można przeprowadzić interwencji medycznej bez swobodnej i świadomej zgody osoby jej poddanej. Osobie tej należy udzielić uprzednio odpowiednich informacji o celu i naturze interwencji, jak również jej konsekwencjach i ryzyku. Osoba zainteresowana może w każdym czasie swobodnie cofnąć zgodę.

Jak wiadomo Polska na mocy Układu Stowarzyszeniowego z Unią Europejską z 1991 roku jest zobowiązana dostosować swoje prawo do prawa wspólnotowego.

Nie podlega żadnej dyskusji fakt, że za nieletnie dzieci odpowiedzialność ponoszą rodzice, chyba że prawomocnym wyrokiem sąd w konkretnym przypadku postanowi inaczej.

Ten może przydługi wstęp jednoznacznie wskazuje na podstawy działalności służby zdrowia.

Tak więc musi nastąpić rozstrzygnięcie jednoznaczne, czy szczepienia profilaktyczne (nie lecznicze) są działalnością służby zdrowia w zrozumieniu prawa czy też nie są. Jeżeli są, to bezwzględnie powinny być stosowane przytoczone przepisy. Jeżeli natomiast szczepienie profilaktyczne nie jest leczeniem ani żadną inną formą działalności lekarzy to powinna być opracowana ustawa dająca podstawy prawne dla urzędników, do stosowania przymusu bezpośredniego. Kolejny problem jest następujący: jeżeli na skutek przymusowego naruszenia praw pacjenta, polegających na naruszeniu nietykalności cielesnej, wystąpią skutki uboczne, powikłania, to kto ponosi odpowiedzialność zarówno prawną - kłamią jak i cywilną- odszkodowawczą. Innymi słowy kto ma płacić pacjentowi odszkodowanie nierzadko dożywotnią rentę i w jakiej wysokości. Wiadomo, że spraw tych będzie coraz więcej. Sytuacja prawna wygląda natomiast bardzo dziwnie. Decyzję o takim, a .nie innym zakresie szczepień profilaktycznych podejmuje urzędnik nie zawsze najwyższego rzędu i nie będący lekarzem (co ma ostatnio miejsce coraz częściej) a w związku z wykonaniem zabiegu przez lekarza pacjent rości pretensje do konkretnego zakładu służby zdrowia. Innymi słowy dlaczego lekarz ma płacić za decyzję administracyjną.?!!!

W Pani piśmie wyraźnie podkreślono na str. 2 zasadę postępowania medycznego. Jak w takim razie z tą zasadą ma się sytuacja w Polsce, kiedy to decyzję o stosowaniu tak zwanego kalendarzyka szczepień przymusowych podejmuje w tajemnicy wąska grupa urzędników. Nigdzie nie publikuje się zasad podających dlaczego stosuje się taką, a nie inną szczepionkę, w takim a nie innym miesiącu. Dlaczego brak jakichkolwiek badań uzasadniających wprowadzenie tej a nie innej szczepionki? Dlaczego brak podstaw naukowych wykazujących korzyści stosowania takiej a nie innej szczepionych. [Np. zaszczepiono 1000 dzieci i ani jedno nie zachorowało]. Innymi słowy. dlaczego eksperymenty z dopuszczeniem określonej szczepionki sa tajne i nie stanowi a integralnego załącznika do decyzji ministerstwa o wprowadzeni u szczepionki. ?! ! !.

Jak wyraźnie widać została naruszona zasada zgody pacjenta na stosowanie określonego zabiegu na swoim ciele. Decyzję za niego podejmuje urzędnik stosunkowo niskiego szczebla kompetencji

Taka sytuacja jest powodem korupcji firm farmaceutycznych będących zainteresowanymi wprowadzenia swoich szczepionek na rynek. W kręgach medycznych mówi się wprost, re dopuszczenie tej a nie innej szczepionki, są to co najmniej kluczyki do mercedesa klasy S.

Innymi słowy, jeżeli przyjmiemy, że szczepionka jest lekiem ( a nie jest to przynajmniej w świetle obowiązującego obecnie prawa ponieważ stosuje się przymus) to dlaczego w Polsce pacjent str.3 nie ma wyboru rodzaju firmy, której szczepionkę chciałby stosować. Jest zrozumiałe, że część pacjentów ze względów finansowych kupi najtańszą szczepionkę, ale jest już grupa ludzi, których stać na lepsze. Nagle okazuje się, że w Polsce wszyscy są ubezwłasnowolnieni i zależą od decyzji, tajnej, jednego urzędnika lub wąskiej grupy kilku osób. Dlaczego i co to ma wspólnego z prawem wyboru.

Kolejny korupcyjnogenny problem jaki wynikł, to fakt dokonywania zakupów szczepionki bez stosowania ustawy o zamówieniach publicznych. Wiadomo, że powyżej pewnej kwoty powinny być dokonywane przetargi. Otóż Ministerstwo Zdrowia zakupując ponad 16 000 000 szczepionek, rocznie a ok. 100 zł / sztuka, nigdzie nie podaje dlaczego zakupu dokonało w firmie X a nie Y .

Czy ta wyraźnie korupcynogenna sprawa nie powinna też być zbadana. Przecież zakupu urzędnik Ministerstwa dokonuje za nasze społeczne pieniądze. Wydaje się, że sytuacja jest klarowna. Sejm przeznacza jakąś sumę pieniędzy na służbę zdrowia. Jeżeli zakupimy za to coś co jest zupełnie niepotrzebne, to zrobimy to kosztem czegoś co może ratować życie. Jak wiadomo, służba zdrowia jest cały czas niedoinwestowana, a więc można podać z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, że te zakupy powodują określone straty w zakupie innych leków, a w konsekwencji mogą przyczynić się do śmierci, ze względu na wydawane sumy, wielu ludzi.

To, że sytuacja ta jest korupcjogenna świadczy także bezpośredni fakt sprzedaży szczepionek przez instytucje z założenia ustanowione do kontroli czystości i higieny. Od pewnego czasu sprzedażą szczepionek zajmują się stacje sanitarno- epidemiologiczne. Jak pogodzić sytuację kontrolera i sprzedawcy produktu? Aby podać konkretny przykład wymienię ostatnie szczepienia przeciwko grypie. Od września 1999 roku epidemiolodzy z pionu sanitarnego ostrzegali o grypie i konieczności szczepień. Jak wiadomo kampania propagandowa była niezwykle intensywna w prasie i telewizji, doprowadzając do " braku szczepionek" . Grypa minęła w połowie lutego 2000r. Dopiero 29 lutego 2000 r. podano, że udało się wyhodować wirusa odpowiedzialnego za minioną grypę. Okazało się, że był to zupełnie inny szczep, aniżeli w podawanej szczepionce. Szczepionkę z nowym wirusem najwcześniej będzie można skierować do sprzedaży w drugiej połowie 2000 r, czyli prawie rok po minięciu epidemii.

W ten prosty sposób doszło do wprowadzenia w błąd kilku milionów łatwowiernych ludzi i pozwolono na wywóz z kraju wielu milionów dolarów. Czy takimi sprawami nie powinien interesować się UOP?!! !

Tak więc, jeżeli musi być stosowany przymus szczepień, to należy opracować podstawy prawne jego stosowania. Obecna schizofrenia prawna [jedna osoba podejmuje decyzje i wydaje społeczne pieniądze, a inna przymusowo wykonuje zabieg i bierze odpowiedzialność] rozmywa odpowiedzialność za decyzje i jest przyczyną licznych nadużyć finansowych.

Dlatego jeszcze raz prosimy o zajęcie się tym złożonym problemem.

Gdańsk 2000.05.08.