Epidemiologia
chorób zakaźnych dwudziestym wieku w świetle idei szczepień i
antybiotyków.
Primum non nocere
Autor
zdaje sobie doskonale sprawę z nazwijmy to kontrowersyjności
prezentowsanego materiału. Szczególnie w sytuacji, w której studenci
i młodzi lekarze przyjmują pewne informacje jako stuprocentowo
wiarygodne a po 20 - 40 latach może okazać się, że one wcale takie
prawdziwe nie były. Innymi słowy wierzyliśmy w coś, co wcale nie
istnieje. Musi budzić to nasz opór. Czujemy się oszukani i
wykorzystanie. Jest to sytuacja podobna do tej, jaka występowała u
Dzingis Chana, gdzie ginął zawsze goniec, który przynosił złe wieści,
choć był Bogu ducha winien.O tym, że w "dziale szczepień"
decydują względy pozamerytoryczne najlepiej świadczy to co działo się
podczas powodzi. Każdy student wie, że przeciwciała powstają po
pewnym czasie od zaszczepienia. Najczęściej są to tygodnie. W
bezpośrednim okresie po szczepieniu odporność jest zmniejszona. Nie
było więc żadnego sensu wprowadzania i namawiania do szczepień, ale
można było opróżnić magazyny. I to zrobiono.
Uważamy,
że każdy jest kowalem swego losu i ma prawo do rzetelnej informacji.
Musi mieć też prawo wyboru. Zapewnia nam to Deklaracja Praw Człowieka
z 1948 roku. Polska ją ratyfikowała. Szczególnie jest to ważne gdy o
postępowaniu decyduje moda. Nie należy zapominać, że nie tak dawno w
skali historycznej, lekarze w majestacie prawa stosowali przez prawie
dwieście lat wszystkim pacjentom lewatywy jako najlepszy środek
leczniczy ,a inni lekarze, także w majestacie oficjalnej medycyny
przez około 150 lat (a więc 6 pokoleń) upuszczali wszystkim krew, bez
względu na chorobę pacjenta. Uśmiercono w ten sposób w majestacie
prawa kilku królów ,nie licząc pospolitych ludzi. Dlatego poniżej
przedstawia tekst Allana Philipsa na temat szczepień.
Praca ta
jest doskonale udokumentowana kilkudziesięcioma pozycjami
piśmiennictwa. Wszelkie dopiski moje (J1) są podane kursywą. Uważałem
za celowe uaktualnienie "polskie "tego materiału. Tym
bardziej, że nasza wiedza podręcznik0:.u np. Podstawy Epidemiologii i
Kliniki Chorób zakaźnych Zbigniewa Anusza zalecane przez PZWL w 1998
roku jako podręcznik dla szkół medycznych korelują w pełni z Raportem
Allana Philipsa. Z niewiadomych dla mnie przyczyn wiedza ta nie jest
upowszechniana
Szczepienia
- czyżby największa pomyłka medycyny XX wieku.Omawiany poniżej
problem dotyczy tylko i wyłącznie przymusowych szczepień tzw.
profilaktycznych. Nie jest dyskutowana celowość podawania szczepionki
po ukąszeniu przez wściekłego psa czy też ludziom wyjeżdżającym w
tereny objęte epidemią cholery.
Jednym z czynników oceny
skuteczności podawania szczepionek jest prawdopodobieństwo
wystąpienia powikłań, czasami eufemistycznie zwanych efektami
ubocznymi. Możliwości wystąpienia reakcji ubocznych po podaniu
szczepionki DPT (przeciw błonicy, kokluszowi, tężcowi) są jak 1:
1750, podczas gdy możliwość śmierci z powodu zachorowania na koklusz
jest jak 1: 5 000 000.
Pomimo, że
'uncjalne autorytety w dziedzinie zdrowia publicznego zapewniają nas
o bezpieczeństwie i skuteczność szczepień, to jednak Food and Drug
Administration - FDA ( odpowiednik Państwowego Zakładu Higieny w
Polsce ale o wiele lepiej wyposażonego w argumenty prawne i o wiele
skuteczniej broniącego społeczeństwa przed zakusami wielkich
koncernów) oraz Centers for
Disease ControI - CDC przedstawiają doniesienia, które przeczą
teJ11", w sposób zdecydowany. W rzeczywistości spadek ilości
zachorowań na dane jednostki chorobowe wyprzedził całą epokę
wprowadzanie szczepień stosowanych jako "profilaktykę"
tej choroby.
Jak można
się zorientować, wprowadzenie szczepień i antybiotyków nie miało
praktycznie znaczenia dla populacji ludzkiej. Spadek liczby zgonów na
wymienione choroby zaobserwowano 4 pokolenia wcześniej. Problemem
jest w Polsce brak odpowiedniej dokumentacji medycznej. Generalnie
przechowuje się dokumentację lekarską tylko przez 10 - 15 lat. Jest
to stanowczo za krótki okres do przeprowadzenia jakiejkolwiek analizy
porównawcze jakiejkolwiek metody. Nasuwa się nieodparcie myśl, że
jest to prowadzone celowo. Od 50
lat brak w Polsce jakiejkolwiek pracy pokazującej długotrwałe
korzyści stosowania jakiejkolwiek metody leczniczej.. Poniżej
przedstawiony wykres pokazuje spadek zachorowań na błonicę w Polsce.
Podobnie obserwuje się najpierw spadek zachorowań
a dopiero po kilku latach wprowadzenie szczepień. Wprowadzenie
szczepień zahamowało spadek zachorowań. W połowie lat
dziewięćdziesiątych widzimy ponowny wzrost zachorowań pomimo, że
wszystkie dzieci są szczepione. Państwowy Zakład Higieny nie
opublikował żadnej informacji o
wprowadzeniu fi polski rynek niewłaściwych szczepionek.
Pomimo
bardzo dobrze udokumentowanych wypadków powikłań po szczepieniach nie
informuje się pacjentów ani lekarzy o możliwości ich wystąpienia.
Pomimo, że szczepienie jest rękoczynem na ciele pacjenta, chory nie
musi podpisywać zgody na wykonanie tego zabiegu, wręcz przeciwnie,
jest zmuszany pod groźbą kary sądowej. Wykonanie szczepień kontrolują
w Polsce jednostki odpowiedzialne za prowadzenie kontroli czystości.
Do chwili obecnej brak
jakiejkolwiek pracy, która wykazałaby np. wyhodowanie wirusów
zapalenia wątroby z autoklawów. brak również decyzji jakiegokolwiek
Sanepidu zamykającego szpital z powodu brudu. Nie przeszkadza to
jedna_ zmuszaniu pacjentów do szczepień przed zabiegami
chirurgicznymi.
Ryc.2
przedstawia udział chorób przewlekłych i ostrych w liczbie zgonów w
USA w latach 1900 - 1973, a więc w okresie życia trzech pokoleń.
Jak można
prześledzić, choroby zakaźne mają coraz mniejsze znaczenie, jako
przyczyna zgonów. Wyraźnie jest to widoczne przed erą antybiotyków i
szczepień. Stwierdza się natomiast wzrost w sposób alarmujący udział
chorób antropogennych, takich jak choroby układu krążenia i
nowotwory. Wzrost ten obserwuje się szczególnie wyraźnie od chwili
tzw. rewolucji technicznej XX wieku.
Również
czas życia w minionym okresie trzech pokoleń nie uległ według danych
WHO wydłużeniu.
Jeszcze
ciekawiej prezentują się dane dotyczące korelacji pomiędzy spadkiem
współczynnika umieralności dzieci i dorosłych a wydatkami na służbę
zdrowia i wprowadzeniem antybiotyków i szczepień. Rys. 4 przedstawia
zmiany współczynnika umieralności w okresie minionych 100 lat. Jak
wyraźnie można to prześledzić, od końca ubiegłego wieku następuje
spadek współczynników umieralności. Według autorów
opracowania spowodowany jest on wprowadzeniem kanalizacji i bieżącej
wody w większości miast USA. Wahnięcia widoczne są w okresie
pierwszej i drugiej wojny światowej. Jest to zrozumiałe. Wojna zawsze
sprzyja epidemiom. Kończy się "Zimna Wojna" i koncerny,
które do tej pory produkowały rozmaitego rodzaju żelastwo wojenne
muszą gdzieś ulokować swój kapitał. Decydują się na opiekę zdrowotną
i kosmetyki. Ten gwałtowny wzrost wydatków na służbę zdrowia ( mowa
oczywiście o USA) nie miał pokrycia w poprawie parametrów
zdrowotnych społeczeństwa, jakimi są współczynniki umieralności czy
też średni czas życia.
Poniżej
przedstawiono kilka najczęściej funkcjonujących w społeczeństwie
także medycznych mitów na temat szczepień.
Mit
pierwszy:
"
Szczepienia są całkowicie bezpieczne”
System
Doniesień o Efektach Ubocznych Szczepień (V AERS) otrzymuje około
11000 raportów roczne o reakcjach ubocznych związanych z podaniem
szczepionki. Około 1 % tych informacji to wypadki śmierci. Większość
tych doniesień dotyczy szczepień przeciwko kokluszowi. Chociaż liczba
ta jest bardzo duża to prawdopodobnie jest to tylko wierzchołek góry
lodowej, gdyż FDA przypuszcza, że tylko 10% wystąpień alergii jest
rejestrowanych (jeszcze gorzej jest w Polsce, prawdopodobnie tylko
ok. 0.1 do 0.001 przypadków jest rejestrowanych. Większość lekarzy
pediatrów nawet nie wie o obowiązku zgłaszania powikłań po
szczepieniach)
W Polsce
generalnie brak jakiegokolwiek systemu kontroli zarówno skuteczności
szczepień jak również kontroli powikłań po szczepieniach. Większość
lekarzy w Polsce nie zna nawet kart, które trzeba wypełnić w
przypadku I zaobserwowania powikłania, pomimo
obowiązku ich wypełniania od ponad 25 lat. I nie pomaga żadne
wyjaśnienie, że lekarz wcale nie ma decydować o tym czy jest to
powikłanie czy też nie jest. Ma po prostu zgłosić zaobserwowane
objawy. Jak wiem z autopsji 99 % kolegów tego nie robi.. Po drugie W
Polsce ten sam zespół ludzi który dopuszcza jakąś szczepionkę na
rynek polski następnie sam również "kontroluje "jej
skuteczność. Państwowy Instytut Leków nie prowadzi żadnej
dokumentacji na temat powikłań poszczepiennych.
Przypuszcza
się, że rocznie z powodu szczepień ginie w USA ponad 1000 osób.
Szczepienia
przeciwko kokluszowi wprowadzono w okresie kiedy szczyt zachorowań
już dawno minął.
Ryc.5
Wielkość występowania zachorowań na krztusiec oraz czas wprowadzenia
szczepionki.
Natomiast
rys.6 przedstawia wykres pokazujący wzrost zachorowań na krztusiec
pomimo stosowania szczepień w Polsce (za Podstawy epidemiologii ...
PZWL -1998 –str. 152)
Zgodnie
z raportem CDC, rocznie dochodzi do 100 zgonów związanych ze
szczepieniem przeciwko kokluszowi, przy czym pomimo szczepień
epidemie kokluszu ponawiają się co 3-4 lata.
Stwierdzono
również, że maksimum zgonów z powodu nagłego niemowlęcego syndromu
śmierci - SIDS występuje u niemowląt pomiędzy 2 a 4 miesiącem życia,
czyli dokładnie po pierwszych szczepieniach. Spowodowało to
przesunięcie terminów szczepień w Japonii. W kraju tym we wczesnych
latach 70-tych przesunięto granicę szczepień z drugiego miesiąca na
drugi rok życia. Po tej zmianie terminu szczepień gwałtownie zmalała
ilość zgonów klasyfikowanych jako SIDS.
Jak
wiadomo w Polsce szczepi się dzieci nawet kilkudniowe. I w związku z
tym, że system odpornościowy małego człowieczka jest prawie zupełnie
nieprzygotowany stosuje się w tym okresie coraz więcej szczepień
zmniejszając odczyny alergiczne. Jakie będą późne następstwa tego
postępowania nie wiadomo. Na pewno można stwierdzić, że takie
wprowadzanie obcego białka do organizmu człowieka w okresie kiedy
jego własny system odporności c ,_. nie jest jeszcze zupełnie
wykształcony może mieć istotne negatywne znaczenie dla przyszłego
rozwoju osobniczego. Już obecnie coraz więcej doniesień pojawia się o
związku choroby zwanej Autyzmem ze szczepieniami dzieci w tym
okresie.
Pomimo
tych doniesień oficjalnie zaprzecza się, że szczepienia mogą być
niebezpieczne. W rzeczywistości w Anglii zaobserwowano spadek
wystąpień kokluszu z 80 % do 30 % po zmniejszeniu liczby szczepień.
Szwedzki epidemiolog B. TroUor skorelował śmiertelność dzieci
związaną z kokluszem z niskim uprzemysłowieniem regionu.
Szczepienia
kosztują nas znacznie więcej niż zdrowie i życie dzieci. Tylko z
powodu powikłań NVICP ( Federal Governments National Vaccine Injury
Compensation Program) był zmuszony do wypłacenia 650,6 miliona
dolarów rodzicom dzieci poszkodowanych w wyniku szczepień.
Prawda o
szczepieniach:
1.
Szczepienia powodują znaczną ilość zachorowań i zgonów a także
znaczne koszty dla rodzin i podatników.
Mit
drugi: " Szczepienia są bardzo efektywne"
Odra, świnka, ospa, polio,
epidemie tych chorób występują w społeczeństwach, w których
wprowadzano system szczepień. CDC podała, że 98 % zachorowań na odrę
wystąpiło wśród dzieci szczepionych. Zachorowały nawet dzieci w
regionach i latach, w których nie notowano występowania tej choroby
od wielu lat.
W Japonii zanotowano wzrost
zachorowań na ospę po pojawieniu się szczepień. W 1892 roku
zanotowano 29979 zgonów z powodu ospy. Wszystkie osoby były
szczepione. Na początku XX wieku zanotowano wybuch epidemii ospy na
Filipinach po zaszczepieniu 8 milionów ludzi.
W 1989 roku w Omanie, w
sześć miesięcy po zaszczepieniu 98% dzieci, wybuchła epidemia polio.
Rys.7 Zmiany zachorowań na
polio oraz czas wprowadzenia szczepionki.
Wyraźnie można stwierdzić,
że szczepienia wprowadzono w okresie spadku zachorowań. Praktycznie
szczepienie nie miało znaczenia dla stanu zdrowia ludzi. Podobnie w
Polsce notowane wzrosty zachorowań wystąpiły w latach 60 -tych i
70-tych u dzieci szczepionych. Jest to bezpośredni dowód na to, że
szczepienia wcale nie zapobiegają wystąpieniu choroby. Poniższy
wykres [Podstawy epidemiologii ...Z Anusa] PZWL 1998 str.146)
przedstawia zapadalność i umieralność na błonice w Polsce oraz datę
wprowadzenia szczepień. Jak można stwierdzić nie obserwowano żadnej
reakcji w postaci zmniejszenia czy to zapadalności czy też
umieralności po wprowadzeniu szczepień. Natomiast odnotowano wzrost
obu parametrów w połowie lat dziewięćdziesiątych ,kiedy to za
wschodnią granicą wybuchła z brudu epidemia tej choroby. Pomimo, że u
nas dzieci były szczepione, także obserwowaliśmy wzrost zachorowań.
Trudno przyjąć założenie, że akurat w tych latach wprowadzono na
rynek polski nieskuteczne szczepionki. Tym bardziej, że PZH nic nie
donosił o popsuciu się jakości szczepionek. Przedstawiony wzrost
zachorowań na błonicę w Polsce w latach 9O-tych u dzieci
szczepionych. występował szczególnie w województwach wschodnich.
Epidemia błonicy wybuchła za wschodnią ścianą na Ukrainie i Białorusi
z powodu panującego tam totalnego brudu i braku podstaw higieny nawet
w ośrodkach szpitalnych co obserwowałem osobiście.
Rys. 8 Zapadalność i
umieralność na błonicę w Polsce na 100000 mieszkańców (PZWL 1998
Podstawy.)
Mit
trzeci: " Szczepienia są główną przyczyną zmniejszenia ilości
zachorowań w USA i innych krajach"
Spadek liczby zachorowań
wystąpił dużo wcześniej aniżeli wprowadzenie szczepień i
antybiotyków. Rys. 9 je_ oparta na danych statystycznych USA, Walii i
Anglii. Pokazuje on, że spadek zachorowań na 11 podstawowych chorób
zakaźnych nastąpił o trzy pokolenia wcześniej, aniżeli wprowadzenie
szczepień i antybiotyków w populacji. Spadek ten, jak dowodzą
analizy, jest związany z wprowadzeniem wody wodociągowej w dużych
aglomeracjach, poprawą sytuacji sanitarnej i podniesieniem poziomu
higieny. Kraje europejskie, w których nie wprowadzono szczepień,
zanotowały także spadek zachorowań na odrę i polio, równolegle z
krajami, które wprowadziły szczepieniach Raport Światowej Organizacji
Zdrowia podaje, że nie ma korelacji pomiędzy wprowadzeniem procedury
szczepień a śmiertelnością w krajach trzeciego świata. Notowany
spadek śmiertelności związany jest z podnoszeniem się poziomu higieny
i wprowadzeniem wodociągów oraz poprawą jakości odżywiania.
Prawda o szczepieniach:
1. Brak dowodów na
określenie pozytywnego wpływu szczepień na zmniejszenie śmiertelności
w tym stuleciu.
Mit
czwarty: " Szczepienia oparte są na solidnej teorii na temat
odporności i na praktyce"???
Jak wiadomo z historii,
szczepienia wprowadzono przed ok. 200 laty. Nauka na temat odporności
powstała przed około 20 laty. Tak więc wóz stoi przed koniem o co
najmniej 4 pokolenia. Na długo przed tym, nim poznane w ogóle system
obronny organizmów, wprowadzono szczepienia. Po pierwsze,
wprowadzając szczepionkę do układu krwionośnego, omija się cały
system odpornościowy; błon śluzowych, skóry, czyli wyklucza naturalne
bariery odpornościowego systemu.
Dobrym przykładem
potwierdzającym wątpliwą wartość szczepień jest gruźlica. Największy
rozwój tej choroby stwierdzono w czasie wojen napoleońskich i w
bezpośrednim okresie po nich. Dopiero w 1882 roku udało się Kochowi
odkryć przyczynę tej choroby. Musiały minąć jeszcze ponad trzy
pokolenia, aby w 1943 roku po, odkryciu streptomycyny znaleźć leki na
tą chorobę. Czyli od strasznego "żniwa" tej choroby do
odkrycia leków minęło ponad 6 - 8 pokoleń.
Po drugie dorobiona teoria
systemu szczepień mówi, że szczepionki stymulują produkcję
przeciwciał.. Brak do chwili obecnej prac, które wykazałyby, czy
takie przeciwciała powodują trwałą odporność. Okazuje się, że dzieci
pozbawione _'1mmaglobulin, co wg teorii powoduje niemożność
powstawania przeciwciał, wracają do zdrowia równie szybko jak inne
dzieci. British Medical Council podał, że nie znaleziono korelacji
pomiędzy zachorowaniem na dyfteryt a poziomem przeciwciał. Naukowcy
stwierdzili również brak zachorowań wśród ludzi z niskim poziomem
przeciwciał oraz przeciwnie, ciężkie przebiegi zachorowań wśród ludzi
z wysokim mianem przeciwciał.
Badania dowiodły, że
szczepionki, pobudzając komórki do produkcji określonych przeciwciał,
uniemożliwiają produkcję innych przeciwciał. Pełne szczepienia
powodują wzrost zachorowalności. W stanie Minnesota (USA) stanowi
epidemiolodzy stwierdzili pięciokrotnie większe prawdopodobieństwo
zachorowania na żółtaczkę wśród dzieci szczepionych w stosunku do
dzieci nie szczepionych.
Jak wiadomo firmy
farmaceutyczne, w związku z wycofywaniem się Zachodu z tego rodzaju
szczepień, szeroko reklamują tą szczepionkę w Polsce. System
totalitarny jest doskonałym partnerem do wprowadzania przymusowych
szczepień a więc łatwego zysku dla wtajemniczonych. Nie trzeba
przekonywać wszystkich lekarzy, wystarczy jednego decydenta. Rycina
10 pokazuje zmiany liczby zachorowań na żółtaczkę WZW w Polsce oraz
czas wprowadzenia szczepień. Jak widać, szczepienia wprowadzono w
okresie wyraźnego spadku zachorowań. ,Notowany w latach 80 - tych
wzrost zachorowań był bezpośrednio związany ze stanem wojennym,
brakiem ŚrG"::..0W czystości, spadkiem warunków higienicznych.
Rys. 10. Zmiany zachorowań
na WZW i czas wprowadzenia szczepień w Polsce za "Podstawy
epidemiologii..", podręcznik dla szkół medycznych PZWL.
Jeżeli spośród 100
szczepionych osób zachoruje 5 , uważa się, że szczepionka wykazuje
95% skuteczność. Jeżeli jednak tylko 10 osób spośród 100 szczepionych
miało kontakt z chorymi, to skuteczność szczepionki wynosi tylko 50 %
. Ponieważ brak metody pozwalającej na stwierdzenie ile osób miało
kontakt z chorobą, to brak również metody oceny skuteczności
szczepienia. I tak, przez 150 lat nie opracowano metody pozwalającej
obiektywnie ocenić wartość szczepień. To świadczy samo za siebie.
Kolejnym zastrzeżeniem w
stosunku do szczepień jest brak rozróżnienia skuteczności szczepień u
dzieci ze względu na ich wiek. Dziecko 2 miesięczne ważące ok. 4 kg
otrzymuje taką samą dawkę jak dziecko 5 letnie ważące ok. 20 kg.
Niemowlęta z niewykształconym systemem odpornościowym mogą otrzymywać
aż pięciokrotną dawkę szczepionki (relatywnie do masy ciała) w
porównaniu z dziećmi 5 -letnimi.
Stwierdzono także, że ilość
jednostek szczepionki w dawce może wahać się od 0.5 do 3 razy.
Kontrole jakości dopuszczają szeroki margines błędu.
Szczepionki są jedynymi
preparatami medycznymi, które podaje się dziecku w takiej samej
postaci bez względu na wiek, masę ciała, rasę, nawyki żywieniowe i
inne czynniki. Takie postępowanie spowodowało przed laty w Australii
zgon 50 % aborygeńskich dzieci po szczepieniu. Podobny przypadek
odnotował New England Journal of Medicine . Szczepienia przeciwko
polio spowodowały 8-krotny wzrost zachorowań wśród dzieci rumuńskich.
Dodatkowe podawanie
antybiotyków po szczepieniach również może być powodem licznych
powikłań, do zgonu włącznie. Podanie zastrzyku antybiotyku nawet w
miesiąc po szczepieniu powoduje 8 krotny wzrost zachorowań na polio.
Podanie 9 zastrzyków powoduje aż 20 krotny wzrost, a podanie powyżej
10 zastrzyków antybiotyku powoduje 182 -krotny wzrost zachorowań.
Można więc stwierdzić, że
przesłanki, którymi kierowali się wprowadzający szczepienia (oprócz
chęci zysku) nie znalazły potwierdzenia w praktyce medycznej.
Rys. 11 Spadek zachorowań
na świnkę w USA oraz czas wprowadzenia szczepień.
Mit
piąty: " Choroby wieku dziecięcego są niezwykle groźne"
Prawda: większość chorób
wieku dziecięcego nie ma groźnych następstw.
Przechorowanie natomiast
tzw. choroby wieku dziecięcego prowadzi do powstania trwałej
odporności, w przeciwieństwie do odporności sztucznie wywołanej
szczepieniem. Na ogół taki sztuczny okres odporności wynosi od 1 roku
(szczepionki przeciwko kleszczom) do kilku lat. Szczepienie przeciwko
ospie prowadzi do powstania odporności na 6 do 10 lat i nie trwa do
wieku dorosłego. Właśnie w wieku dorosłym możliwość zgonu z powodu
tego zakażenia jest 20-krotnie większa. Ponadto wirus ospy może
wywoływać, w późniejszym okresie objawy choroby podobne do wirusa
opryszczki. Większość chorób wieku dziecięcego, szczególnie o
etiologii wirusowej, nie wymaga żadnego postępowania lekarskiego.
Zachorowanie na zakaźną
chorobę powoduje zwiększenie odporności także w stosunku do szeregu
innych chorób, nawet tych nie zakaźnych, jak np. choroby skóry,
nowotworów, degenerację kości i zmiany szpiku. U osób szczepionych
przeciwko odrze stwierdza się 4-krotnie częstsze występowanie choroby
Leśniowskiego Crhona.( wrzodziejące zapalenie jelita, a w grudkach w
jelicie stwierdza się wtręty wirusowe).
Należy jeszcze podać, że
środki konserwujące szczepionki mogą same powodować odczyny
alergiczne, jak również w szczególnych przypadkach prowadzić do
zgonu. Można więc jednoznacznie stwierdzić, że niebezpieczeństwa
związane z chorobami wieku dziecięcego są zdecydowanie wyolbrzymiane
w celu zmuszenia rodziców do poddania dzieci niepewnej ale dochodowej
procedurze.
Mit
szósty: "Polio jest jednym ze zwycięstw związanych ze
szczepieniami"
Podanie szczepionki Salka
spowodowało wzrost zachorowań na polio w USA 050 % w latach 1957 -
1958 oraz 080 % w latach 1958-1959. Ponadto ujawniono manipulowanie
statystykami zachorowań na polio w celu wykazania efektu dodatniego.
Według CDC aż 87 % zachorowań na polio w USA w latach 1973- 1983
wywołane było podaniem szczepionki. Jonas Salk- twórca szczepionki -
zeznał przed senacką komisją przesłuchań, że prawie wszystkie
przypadki zachorowań na polio wywołane zostały szczepionką doustną.
Jak wiadomo w Polsce stosuje się tylko szczepionki doustne.
Można więc postawić
wniosek, że szczepionki przeciwko polio są obecnie jedną z przyczyn
zachorowań na polio w USA i nie tylko. Jednoznacznie można także
stwierdzić, że szczepionki przyczyniły się do wzrostu zachorowań na
polio.
Mit
siódmy. " U mojego dziecka nie wystąpiły reakcje po szczepieniu,
a więc nie ma powodu do zmartwień"
Podanie szczepionki może
spowodować wystąpienie późnych reakcji ubocznych takich, jak
zaburzenia układu oddechowego zaburzenia układu immunologicznego,
kłopoty z koncentracją, alergie, rak i wiele innych, których nie
notowano 30 lat temu. Składnikami szczepionek są również znane
kancero geny takie jak: thimersol, fosforan duminy, formaldehyd. Dr
Harris Coulter utrzymuje, że "szczepienia powodują występowanie
zapaleń mózgu znacznie częściej, aniżeli władze chcą to przyznać.
Mogą one występować u 15 - 20 % przypadków"
Poniższe wykresy pokazują,
że zarówno na zapalenie opon mózgowo -rdzeniowych jak również na
zatrucia jadem kiełbasianym oraz zachorowania na dur brzuszny
systematycznie w Polsce spadają pomimo nie wprowadzania jakichkolwiek
szczepień na te choroby. Innymi słowy wzrost czystości jest przyczyną
spadku zachorowań, a nie
szczepienie. Wykresy za "
Podstawy epidemiologii podręcznik PZWL dla szkół medycznych (Mam
nadzieję
może naiwną, że akademie
medyczne i instytuty resortowe to sformułowanie "szkoła"
też obejmuje).
Miliony dzieci uczestniczą
w tym eksperymencie a władze medyczne nie robią nic, by rozpoznać
długoterminowe uboczne efekty szczepień
Można więc stwierdzić, że
długoterminowe negatywne efekty szczepień są w oczywisty sposób
ignorowane przez odpowiednie służby medyczne, pomimo silnej korelacji
szczepień i wielu chorób przewlekłych z kolagenozami włącznie.
Mit
ósmy: "Szczepienia są jedynym możliwym sposobem ochrony"
Większość rodziców czuje
się zmuszona do stosowania szczepień u swoich dzieci. Z jednej strony
w niektórych krajach istnieje przymus fizyczny (np. Polska) , w
innych natomiast presja masmediów jest tak duża, że niedoinformowany
rodzic uznaje szczepienie za mniejsze zło i dla świętego spokoju
szczepi dziecko. Nie ma niestety środków zabezpieczających w 100 %
przed zachorowaniem. Podczas epidemii cholery w roku 1849 szpitale
stosujące "oficjalną medycynę" notowały 48 - 60 %
śmiertelność, podczas gdy szpitale stosujące leki homeopatyczne
notowały śmiertelność do 3 %. Jest to jeden z przykładów luk w naszej
wiedzy.
Ryc. 15 zależność pomiędzy
współczynnikiem zgonu, czasem życia i wydatkami na służbę zdrowia.
Jak można sprawdzić, wraz z wprowadzeniem antybiotyków i szczepień
ani czas naszego życia nie uległ wydłużeniu, ani współczynnik zgonów
nie zmalał. Zanotowano natomiast nienaturalny wzrost wydatków na
służbę zdrowia.
Innymi słowy pieniądze
przeznaczone na poprawę naszego zdrowia i życia poszły do kieszeni
biznesu. W Polsce sytuacja nie wygląda tak różowo. Brak powszechny
pieniędzy na środki czystości, papier toaletowy i maszyny de
wyparzania naczyń, ułatwiają zakażanie. A można by poprzez
wprowadzanie wyparzarek w szpitalach w istotny sposób ograniczyć np.
zakażenie m.in. wirusem żółtaczki Rys. 15. spadek współczynnika
umieralności, czas życia oraz wydatki na służbę zdrowia w USA
Mit
dziewiąty: " Szczepionki są zalecane czyli obowiązkowe"
W USA możliwe są zwolnienia
ze szczepień z trzech powodów. :
1. W 50-ciu stanach USA
możliwe są zwolnienia od szczepień z powodu występowania chorób w
rodzinie, zwiększających możliwość występowania reakcji ubocznych, 2.
z powodów religijnych,
3. z powodów filozoficznych
związanych z prawem do wolności osobistej obywateli.
Dzieci zwolnione od
szczepień mogą uczęszczać do szkół podstawowych i ponadpodstawowych z
wyjątkiem okresów występowania epidemii. W Polsce praktycznie jedynym
sposobem zwolnienia ze szczepień jest choroba dziecka .
Mit
dziesiąty: " Władze medyczne zawsze stawiają zdrowie ponad
wszystko inne"
Szczepionki uważa się za
zwycięstwo w walce z chorobami, podczas gdy w rzeczywistości
powodowały nawroty chorób. Karty pacjentów były fałszowane z obawy
przed cofnięciem dotacji. Obecnie również wielu lekarzy odmawia
potwierdzenia na piśmie efektu powikłania po szczepieniu. Autorowi
jest znanych co najmniej kilka przypadków w ostatnim roku wystąpienia
powikłań lub eufemistycznie zwanych efektów ubocznych o różnym
stopniu nasilenia, po szczepieniu, w których to sytuacjach lekarze
nie wypełniali kart .
Autorowi nieznane są
przypadki w Polsce przesyłania raportów do Instytutu Leków z
informacją o wystąpieniu powikłań po szczepieniu. Na prowadzonych
kursach- szkolenia podyplomowego zawsze pytanie takie padało i nigdy
nie otrzymano na nie odpowiedzi. Wielu lekarzy, nawet starszych, nie
wiedziało w ogóle o obowiązku wysyłania takich raportów.
Zgodnie z NVIC wynaleziono
ok. 250 szczepionek, poczynając od środków antykoncepcyjnych a na
środkach przeciwbiegunkowych kończąc. Około 100 spośród nich
skierowano do stosowania. Poszukuje się nowych dróg wprowadzania
szczepionek, topiąc miliardy dolarów. Dr Vera Scheibner po
długotrwałych studiach uznała, że" nie ma żadnego dowodu, że
szczepionki zapobiegają chorobie. Wręcz przeciwnie powodują szereg
objawów ubocznych, których konsekwencje (np. choroba Leśniowskiego)
są gorsze aniżeli pierwotna choroba. Za 20- 30 lat może okazać się,
że szczepionki były największą zbrodnią przeciwko ludzkości
Innym takim przykładem jest
lansowana obecnie szczepionka przeciwko kleszczowemu zapaleniu opon
mózgowych. Stara się firma austriacka wprowadzić ją jako
niezastąpiony środek na tę chorobę. Jednakże w woj. gdańskim i
słupskim czy też elbląskim od 40 lat nikt nie rozpoznał tej choroby.
Tak więc brak jest podstaw do stosowania szczepionki. Firma nie
wspomina o możliwości wystąpienia powikłań. Po drugie ;szczepionka
posiada "gwarancję" na rok. Po tym terminie trzeba
zaszczepić się ponownie. Wydać kolejny milion złotych. I tak co trzy
lata. A fizycy twierdzą, że perpetum mobile nie istnieje. Po trzecie
pan, który w latach 70--tych opracował tę szczepionkę, był
jednocześnie odpowiedzialny za kontrolę szczepień i pełnomocnikiem
Rządu do spraw szczepień. Austriak ten zarobił wiele set milionów
szylingów. Podobnie firma Immuno AGH, która produkuje tą szczepionkę.
Jak wiadomo z niepotwierdzonych źródeł, tylko leśnicy zakupili ponad
10000 sztuk tej szczepionki po ponad 100 zł za dawkę. I pamiętajcie
drodzy Leśnicy, co trzy lata należy dawkę powtórzyć wg informacji
producenta. Należy pogratulować firmie markietingu.
Kolejnym przykładem
dezinformacji w imię zysku jest sprawa AIDS. Nagłaśniana przez media
skala problemu zupełnie nie odpowiada stanowi faktycznemu. Po
pierwsze definicja choroby jest niejednoznaczna. W Afryce przyjmuje
się, że AIDS jest to choroba, której objawami jest biegunka, gorączka
spadek masy ciała. W Europie i USA choroba ta musi być oparta na
badaniach laboratoryjnych. Tak więc każda "sraczka" w
Afryce może być zaliczona do AIDS w związku z systemem finansowania
dotacji przez WHO. Wszelkie prognozy rozwoju tej choroby są oparte na
hipotezach. W Polsce w okresie ostatnich 15 lat umarło na AIDS około
140 osób. Tj. ok. 1015 osób rocznie. Na "żółtaczkę" umiera
ponad 600 osób rocznie. I nic się nie mówi o problemie
zachorowalności na WZW , a r AIDS informują setki plakatów na każdym
rogu ulicy. Przeprowadzone przed 20 laty badania w jednej ze szkół
Gdańska wykazały, że co trzecie dziecko jest nosicielem wirusa WZW. I
co i nic! nie wyciągnięto z tego żadnych wniosków. Nadal w szkole
zaplanowanej na 200 dzieci uczy się 600 lub więcej. Nadal dzieci nie
myją rąk przed posiłkiem w szkole "bo nie ma warunków".
Nadal brak papieru toaletowego w większości ubikacji w szkołach,
internatach czy też przychodniach zdrowia. Ale są pieniądze na
szczepienia. Dziwne rozumowanie!!!
Skutki takiej propagandy
związku pomiędzy zakażeniem na wirusowe zapalenie wątroby a
rękoczynem medycznym odczuwamy, jako służba zdrowia na co dzień.
Coraz częstsze są procesy o odszkodowania, za rzekome wszczepienie
wirusa na sali operacyjnej. Nie znana mi jest ani jedna praca, która
udowodniłaby, że pomimo sterylizacji w autoklawie wirus WZW przeżył.
Nie znam przypadku zamknięcia przez Sanepid oddziału chirurgicznego,
w którym niesprawne autoklawy był przyczyną zakażeń. Ale znam całą
masę wypłat odszkodowań z tego powodu. Tak to wiara a nie wiedza
doprowadza do niepotrzebnych wydatków społecznych pieniędzy. Każdy
student przecież wie, że WZW można się zarazić zarówno przy stosunku
jak i pocałunku i co i nic. Nadal jedna salowa jedną szmatką zmywa
wszystkie talerze na oddziale.
Każdy się sądzi , że trąd
czy też malaria są groźnymi chorobami. Nie każdy wie, że najwięcej
osób choruje na trąd w Rosji. Otóż pomimo tego, że obie wymienione
choroby są na pewno bardzo poważnym zagrożeniem życia, dla przykładu
la malarię umiera około 2000 000 ludzi rocznie, jakoś nie słyszy się
o odkryciu szczepionki na te groźne choroby. Dlaczego?
Geografia chorób, na które
są produkowane szczepionki wskazuje, że generalnie produkcja
szczepionek pokrywa się z krajami europejskimi, Ameryką Północną
czyli przez obszary zamieszkałe przez białych. Obszary te posiadające
odpowiednio zorganizowany markieting. A brak szczepionek na choroby
występujące w tzw. trzecim świecie. Nie jest to sprawa pieniędzy bo
te "białe" kraje sprzedają olbrzymie ilości broni do tych
"trzecich krajów". Np. Rosja jest jednym z ważniejszych
producentów broni. Najlepiej sprzedającym się karabinem od 50 lat
jest słynny AK -47 zwany Kałasznikowem. Sprzedano go ok. 50 milionów
sztuk. Nic natomiast nie udało mi się znaleźć na temat produkcji
szczepionek i ich sprzedaży do krajów dotkniętych przez trąd czy też
malarię. Innymi słowy brak związku pomiędzy "powagą"
choroby a produkcją szczepionki. I to też jest istotny dowód na
wątpliwość stosowanych przymusowych szczepień. Nie słyszy się o
masowych epidemiach w krajach trzeciego świata ale nie dotkniętych
wojną i rewolucją internacjonalistyczną. Natomiast tam gdzie króluje
system totalitarny a w związku z tym permanentny brud epidemie
występują, przykładem Ukraina przed 41aty.
Podobnie A.Gałązka i
J.Magdzik podają w swoim opracowaniu o zmniejszeniu występowania
tężca w ostatnim pG:.L:.:;niu. Wiążą to oczywiście z wprowadzeniem
szczepień. Moim zdaniem nic bardziej błędnego. Każdy student wie, że
tężec to są beztlenowce związane głównie z hodowlą koni. Jak wiadomo
przeciętnemu obywatelowi_ konie naturalne zostały w ostatnim
pokoleniu wyparte przez konie mechaniczne. Innymi słowy zabrakło
"podkładu" dla rozwoju beztlenowców i kontakt człowieka
znacznie się ilościowo zmniejszył. Przedstawiony poniżej wykres ( z
pracy Gałązka, Magdzik) wyraźnie dokumentuje, że wprowadzenie
szczepień przeciwko tężcowi nie wpłynęło w żaden sposób na
występowanie tej choroby. Powinniśmy bowiem obserwować gwałtowny
spadek zachorowań Jak widać na wykresie, nic takiego nie można
stwierdzić, Widzimy prawie że linię prostą.
Teorie medyczne, podobnie
jak ludzie, którzy je tworzą bywają dogmatyczne ( Wayne Biddle -
1996.) trzeba sobie uświadomić, że większość istotnych odkryć z
dziedziny medycyny powstała w rękach niemedyków. Tak np. odkrywcą
drobnoustrojów był nie lekarz, a kupiec bławatny Antonii van
Leeuwenhoek w 1674 roku. Innymi słowy przez kilka tysięcy lat lekarze
leczyli coś, czego zupełnie nie znali. Teorię o żyworództwie obalił
też nie lekarz, ale chemik Louis Pasteur zajmujący się fermentacją
wina, prawie w dwieście lat później tj. w 1857 r.
Bez społecznego sprzeciwu
będzie coraz więcej i więcej wymaganych szczepień- obowiązkowych Tak
długo jak szczepienia będą dawały tak olbrzymie zyski, życie ludzkie
nie ma znaczenia. Nie wspominając o wielkim skandalu testowania
szczepionek na upośledzonych dzieciach w Australii przez ostatnie 40
lat. Dzieciom szczepiono rozmaite wirusy i bakterie, aby potem
stosować szczepionki.
Opracował dr n. med. J.
Jaśkowski na podstawie Raportu Alana Philipsa Ponad 260 pozycji
piśmiennictwa znajduje się u autora.
Poniżej podajemy adres pod
którym można uzyskać więcej informacji:
National Vaccine
Information Center
204 F Mili Vienna, V A
22180.
tel. (703) 938 - 3783
Można także sporo
informacji znaleźć pod adresem internetowym karin schumacher via
@accessl.net
Sz.P.
mgr
Agnieszka Adamska. Karska
Główny
Specjalista
Biuro
Rzecznika Praw Obywatelskich
00
- 090 Warszawa, Al. Solidarności 77
Ustosunkowując się do pisma
z dnia 29 marca br. serdecznie dziękujemy za zajęcie się problemem.
Niestety niezupełnie możemy się zgodzić z przedstawioną argumentacją.
Naszym zdaniem problem jest o wiele poważniejszy,
aniżeli przedstawiono w przesłanej argumentacji.
Rola Rzecznika Praw
Obywatelskich na scenie walki z bezmyślnością w służbie zdrowia ma
już utrwaloną pozycję. Na naszym przykładzie pragniemy przypomnieć,
że kiedy w roku 1994 rozpoczęliśmy batalię z inną bezmyślnością w
służbie zdrowia jaką były zdjęcia małoobrazkowe stosowane w tzw.
profilaktyce to Ministerstwo Zdrowia stosowało tą samą taktykę
przemilczania problemu. Dopiero interwencja Rzecznika Praw
Obywatelskich zmusiła Ministra do przyznania się do braku podstaw
prawnych i medycznych do stosowania tego przymusu. Innymi słowy
interwencja Rzecznika Praw Obywatelskich zapisała się bardzo
pozytywnie. Sądzimy, że sytuacja obecnie przedstawiana jest podobna.
Naszym zdaniem sprawy, które poruszamy dotyczą zarówno art. 68
Konstytucji, jak i art. 38 oraz 39. Wiadomo, że Konstytucja jest
najwyższej rangi prawnej dokumentem. Inne akty prawne powinny być
synchronizowane z tym naczelnym aktem i nie mogą w żadnym przypadku
być sprzeczne z nim, jeżeli więc Konstytucja stwierdza, że pacjent ma
wolę, to dlaczego stosunkowo niskiej rangi urzędnik może w tym
konkretnym przypadku. szczepień, bez żadnej konsekwencji prawnej
pozbawić człowieka woli ?!!! A właściwie nie tylko pozbawić, ale
jednocześnie nie brać żadnej odpowiedzialności za swój czyn.!!!?
Już w 1984 roku Światowa
Organizacja Zdrowia przedstawiła Model Deklaracji Praw Pacjenta jako
wytyczne do stosowania w poszczególnych państwach. W dokumencie tym
określa się, że każdy ma prawo do cyt.: ,,
- poszanowania swojej
osoby jako osoby ludzkiej,
-samodecydowania (do
informacji o stanie zdrowia i proponowanych procedurach leczniczych
wraz z ryzykiem i przewidywaną korzyścią, do decydowania o zgodzie
lub odmowie zgody na działania medyczne)
- poszanowania
integralności fizycznej i psychicznej oraz poczucia bezpieczeństwa
swojej osoby (do niedokonywania działań medycznych bez zgody, chyba
że jest niezdolny do wyrażenia zgody, a natychmiastowa interwencja
lekarza jest konieczna, nie poddawania się badaniom naukowym bez
zgody i oceny komisji etycznej ".
Pragniemy nadmienić, że w
Polsce na podstawie obowiązującej Konstytucji i ustaw została
opracowana w 1998 roku Karta Praw Pacjenta, którą Minister Zdrowia i
Opieki Społecznej przekazał do publicznej wiadomości.
Ustawa o Zakładach Opieki
Zdrowotnej podaje, że cyt:" pacjent ma prawo do wyrażenia zgody
na udzielanie określonych świadczeń zdrowotnych lub ich odmowy po
uzyskaniu odpowiedniej informacji.
Jak jednoznacznie wynika z
przytoczonych przepisów podstawą działania lekarza jest zgoda
pacjenta na takie a nie inne działanie. Mówi o tym jednoznacznie
także Dziennik Ustaw z 1997 roku, nr 28, pozycja 152.
Oprócz przepisów prawnych
określa ten fakt Kodeks Etyki Lekarskiej wart. 15, będącym podstawą
działalności służby zdrowia. cyt.:" Postępowanie
diagnostyczne. lecznicze i zapobiegawcze wymaga zgody pacjenta. "
Lekarz, który dokonuje zabiegu bez zgody pacjenta naraża się na
odpowiedzialność cywilną.
Art.
13 kodeksu Etyki Lekarskiej brzmi, cyt.:
"Obowiązkiem
lekarza jest respektowanie prawa pacjenta do świadomego udziału w
podejmowaniu podstawowych decyzji lekarskich dotyczących jego
zdrowia. Informacja udzielona pacjentowi powinna być sformułowana w
sposób dla niego zrozumiały. Pacjent ma prawo zapoznać się ze
stopniem ewentualnego ryzyka zabiegów diagnostycznych i leczniczych i
spodziewanymi korzyściami związanymi z wykonywaniem tych zabiegów, a
także z możliwościami zastosowania innego postępowania medycznego."
Sąd
Najwyższy w orzeczeniu z dnia 17 lutego 1989 r. (OSNKW 5-6/1989, poz
42,
stwierdził, że cyt.: "życie
każdego człowieka niezależnie od wieku, stanu zdrowia i
reprezentowanego poziomu wiedzy, stanu rodziny i realnej społecznej
przydatności, jest wartością powszechną i podlega jednakowej ochronie
prawnej. ]Pacjent] Udzielając zgody na interwencję medyczną pozwala
lekarzowi na naruszenie tej integralności w ustalonym zakresie, co
stanowi przedmiot zgody."
Europejska
Konwencja Bioetyczna przewiduje, że cyt.,:" Nie można
przeprowadzić interwencji medycznej bez swobodnej i świadomej zgody
osoby jej poddanej. Osobie tej należy udzielić uprzednio odpowiednich
informacji o celu i naturze interwencji, jak również jej
konsekwencjach i ryzyku. Osoba zainteresowana może w każdym czasie
swobodnie cofnąć zgodę.
Jak
wiadomo Polska na mocy Układu Stowarzyszeniowego z Unią Europejską z
1991 roku jest zobowiązana dostosować swoje prawo do prawa
wspólnotowego.
Nie
podlega żadnej dyskusji fakt, że za nieletnie dzieci odpowiedzialność
ponoszą rodzice, chyba że prawomocnym wyrokiem sąd w konkretnym
przypadku postanowi inaczej.
Ten może przydługi wstęp
jednoznacznie wskazuje na podstawy działalności służby zdrowia.
Tak więc musi nastąpić
rozstrzygnięcie jednoznaczne, czy szczepienia profilaktyczne (nie
lecznicze) są działalnością służby zdrowia w zrozumieniu prawa czy
też nie są. Jeżeli są, to bezwzględnie powinny być stosowane
przytoczone przepisy. Jeżeli natomiast szczepienie profilaktyczne nie
jest leczeniem ani żadną inną formą działalności lekarzy to powinna
być opracowana ustawa dająca podstawy prawne dla urzędników, do
stosowania przymusu bezpośredniego. Kolejny problem jest następujący:
jeżeli na skutek przymusowego naruszenia praw pacjenta, polegających
na naruszeniu nietykalności cielesnej, wystąpią skutki uboczne,
powikłania, to kto ponosi odpowiedzialność zarówno prawną - kłamią
jak i cywilną- odszkodowawczą. Innymi słowy kto ma płacić pacjentowi
odszkodowanie nierzadko dożywotnią rentę i w jakiej wysokości.
Wiadomo, że spraw tych będzie coraz więcej. Sytuacja prawna wygląda
natomiast bardzo dziwnie. Decyzję o takim, a .nie innym zakresie
szczepień profilaktycznych podejmuje urzędnik nie zawsze najwyższego
rzędu i nie będący lekarzem (co ma ostatnio miejsce coraz częściej) a
w związku z wykonaniem zabiegu przez lekarza pacjent rości pretensje
do konkretnego zakładu służby zdrowia. Innymi słowy dlaczego lekarz
ma płacić za decyzję administracyjną.?!!!
W Pani piśmie wyraźnie
podkreślono na str. 2 zasadę postępowania medycznego. Jak w takim
razie z tą zasadą ma się sytuacja w Polsce, kiedy to decyzję o
stosowaniu tak zwanego kalendarzyka szczepień przymusowych podejmuje
w tajemnicy wąska grupa urzędników. Nigdzie nie publikuje się zasad
podających dlaczego stosuje się taką, a nie inną szczepionkę, w takim
a nie innym miesiącu. Dlaczego brak jakichkolwiek badań
uzasadniających wprowadzenie tej a nie innej szczepionki? Dlaczego
brak podstaw naukowych wykazujących korzyści stosowania takiej a nie
innej szczepionych. [Np. zaszczepiono 1000 dzieci i ani jedno nie
zachorowało]. Innymi słowy. dlaczego eksperymenty z dopuszczeniem
określonej szczepionki sa tajne i nie stanowi a integralnego
załącznika do decyzji ministerstwa o wprowadzeni u szczepionki. ?!
! !.
Jak
wyraźnie widać została naruszona zasada zgody pacjenta na stosowanie
określonego zabiegu na swoim ciele. Decyzję za niego podejmuje
urzędnik stosunkowo niskiego szczebla kompetencji
Taka sytuacja jest powodem
korupcji firm farmaceutycznych będących zainteresowanymi wprowadzenia
swoich szczepionek na rynek. W kręgach medycznych mówi się wprost, re
dopuszczenie tej a nie innej szczepionki, są to co najmniej kluczyki
do mercedesa klasy S.
Innymi słowy, jeżeli
przyjmiemy, że szczepionka jest lekiem ( a nie jest to przynajmniej w
świetle obowiązującego obecnie prawa ponieważ stosuje się przymus) to
dlaczego w Polsce pacjent str.3 nie ma wyboru rodzaju firmy, której
szczepionkę chciałby stosować. Jest zrozumiałe, że część pacjentów ze
względów finansowych kupi najtańszą szczepionkę, ale jest już grupa
ludzi, których stać na lepsze. Nagle okazuje się, że w Polsce wszyscy
są ubezwłasnowolnieni i zależą od decyzji, tajnej, jednego urzędnika
lub wąskiej grupy kilku osób. Dlaczego i co to ma wspólnego z prawem
wyboru.
Kolejny korupcyjnogenny
problem jaki wynikł, to fakt dokonywania zakupów szczepionki bez
stosowania ustawy o zamówieniach publicznych. Wiadomo, że powyżej
pewnej kwoty powinny być dokonywane przetargi. Otóż Ministerstwo
Zdrowia zakupując ponad 16 000 000 szczepionek, rocznie a ok. 100 zł
/ sztuka, nigdzie nie podaje dlaczego zakupu dokonało w firmie X a
nie Y .
Czy ta wyraźnie
korupcynogenna sprawa nie powinna też być zbadana. Przecież zakupu
urzędnik Ministerstwa dokonuje za nasze społeczne pieniądze. Wydaje
się, że sytuacja jest klarowna. Sejm przeznacza jakąś sumę pieniędzy
na służbę zdrowia. Jeżeli zakupimy za to coś co jest zupełnie
niepotrzebne, to zrobimy to kosztem czegoś co może ratować życie. Jak
wiadomo, służba zdrowia jest cały czas niedoinwestowana, a więc można
podać z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, że te zakupy
powodują określone straty w zakupie innych leków, a w konsekwencji
mogą przyczynić się do śmierci, ze względu na wydawane sumy, wielu
ludzi.
To, że sytuacja ta jest
korupcjogenna świadczy także bezpośredni fakt sprzedaży szczepionek
przez instytucje z założenia ustanowione do kontroli czystości i
higieny. Od pewnego czasu sprzedażą szczepionek zajmują się stacje
sanitarno- epidemiologiczne. Jak pogodzić sytuację kontrolera i
sprzedawcy produktu? Aby podać konkretny przykład wymienię ostatnie
szczepienia przeciwko grypie. Od września 1999 roku epidemiolodzy z
pionu sanitarnego ostrzegali o grypie i konieczności szczepień. Jak
wiadomo kampania propagandowa była niezwykle intensywna w prasie i
telewizji, doprowadzając do " braku szczepionek" . Grypa
minęła w połowie lutego 2000r. Dopiero 29 lutego 2000 r. podano, że
udało się wyhodować wirusa odpowiedzialnego za minioną grypę. Okazało
się, że był to zupełnie inny szczep, aniżeli w podawanej szczepionce.
Szczepionkę z nowym wirusem najwcześniej będzie można skierować do
sprzedaży w drugiej połowie 2000 r, czyli prawie rok po minięciu
epidemii.
W ten prosty sposób doszło
do wprowadzenia w błąd kilku milionów łatwowiernych ludzi i pozwolono
na wywóz z kraju wielu milionów dolarów. Czy takimi sprawami nie
powinien interesować się UOP?!! !
Tak więc, jeżeli musi być
stosowany przymus szczepień, to należy opracować podstawy prawne jego
stosowania. Obecna schizofrenia prawna [jedna osoba podejmuje decyzje
i wydaje społeczne pieniądze, a inna przymusowo wykonuje zabieg i
bierze odpowiedzialność] rozmywa odpowiedzialność za decyzje i jest
przyczyną licznych nadużyć finansowych.
Dlatego jeszcze raz prosimy
o zajęcie się tym złożonym problemem.
Gdańsk 2000.05.08.