Wielce Szanowna Redakcjo
W związku z listem dr Mirosława Rucińskiego jaki ukazał się w Expresie uprzejmie proszę zamieszczenie poniższego pisma
Na marginesie art."Konie,czołgi czy zdrowie" p.radnego dr Mirosława Rucińskiego. przewodniczącego komisji zdrowia, sportu i rekreacji, rady miasta Wejherowa, pediatry, lekarza rodzinnego, kierownika i współwłaściciela NZOZ "Medycyna rodzinna". który ukazał się w Expresie 24 grudnia 2008r.pragnę podać kilka uwag- uzupełnień medycznych na temat szczepień.
Prawdopodobnie liczne funkcje, pełnione przez pana Radnego, uniemożliwiają p.dr M.R. śledzenie literatury naukowej i medycznej bowiem posługuje się terminami reklam telewizyjnych czyli marketingowymi. Cyt. “na szczepienia dwóm groźnym chorobom: inwazyjnej chorobie pneumokokowej [sepsa i zapalenie opon mózgowych] oraz rakowi szyjki macicy"
Otóż pojęcie "pneumokoki" wprowadziła do słownictwa popularnego w reklamie, firma sprzedająca szczepionki. W medycynie bakterie te noszą nazwę " dwoinki zapalenia płuc" i wywoływały dosyć historyczną współcześnie chorobę, która swój plon zbierała przed około 100 laty, w dobie przedantybiotykowej. Obecnie w Polsce choruje na nią około 200 do 300 dzieci rocznie.
W podstawowym podręczniku "Choroby zakaźne i pasożytnicze" [ Wydawnictwo: Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich z adnotacją dopuszczony do użytku przez Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej 1996r] znajdujemy informacje odnośnie dwoinek zapalenia płuc, wg dr M Rucińskiego bardzo groźnej choroby, tylko na dwóch stronach [całość podręcznika ma ponad 400 stron]. Już to samo mówi jak "poważna" jest to choroba.
Nic podręczniki nie wspominają o sepsie ani innych specjalnych powikłaniach u dzieci z wyjątkiem zapalenia ucha środkowego.
U dorosłych powikłania są również bardzo rzadkie i tak np. u 1% chorych może się wytworzyć ropniak opłucnej. Zdarza się to u osób powyżej 60 roku życia, u których leczenie rozpoczęto późno.
Sam proces leczenia zapalenia płuc wywołanego dwoinką - pneumokokiem, dla lekarza nie stanowi problemu, bowiem do połowy lat 90 tych nie zanotowano oporności pneumokoków na penicylinę także podawaną doustnie.
Trudno więc obronić tezę podaną przez dr M.Rucińskiego o rzekomym niebezpieczeństwie tej bakterii. Gdzie jest więc cyt: “to niebezpieczeństwo groźnej choroby? !!!”
Jeszcze gorzej w świetle faktów wygląda straszenie przez dr M. Rucińskiego, rakiem szyjki macicy. Otóż jedyny związek jaki stwierdzono pomiędzy rakiem szyjki macicy a czynnikiem zewnętrznym to częsta zmiana partnerów seksualnych. Być może w praktyce pediatrycznej p. dr M.R. spotyka się z prostytutkami będącymi uczennicami drugiej lub trzeciej klasy gimnazjalnej z Wejheowa, ale ja, ani nikt z kolegów lekarzy nie zna takiego zjawiska w Polsce.
Poza tym szczepionka działa około 3- 5 lat, czyli maksymalnie do 17 - 19 roku życia. Innymi słowy w okresie kiedy normalna dziewczyna jeszcze nie uprawia seksu. Natomiast po tym okresie szczepionka już nie ma znaczenia, a średni wiek wykrywania nowotworów u kobiet wynosi ok. 40 - 55 lat [ skrypt dla studentów ginekologii i położnictwa AMG]. Okres “inkubacji”, czyli powstawania nowotworu, wynosi średnio 10 lat
Innymi słowy, brak podstaw naukowych i medycznych do wprowadzenia takich szczepień u dzieci. Istotnym jest tutaj także fakt, że szczepionka ta istnieje od ok 5-7 lat, a jej skuteczność będzie można ocenić za lat 30. Tak więc zysk doraźny dla sprzedawców jest już obecnie, a po 30 latach nawet odszkodowań nie będzie można uzyskać bo firmy nie będzie, tak jak to jest z innymi tego rodzaju firmami szczepionkowymi.
Po drugie koszt produkcji szczepionki wynosi ok. 5 centów amerykańskich, czyli 15 groszy. Za sumę 300 000 zł, jaką pragnął wyciągnąć z budżetu Gminy , p. dr M.R. można by zaszczepić całą Polskę, a nie tylko region Wejherowa. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że 30 % z tej sumy trafia do pośredników, a to jest już całkiem ładna kwota, w dodatku,najczęściej bez podatku.
Reasumując, brak jakiegokolwiek związku pomiędzy proponowanymi szczepieniami a zdrowiem. Dzieci byłyby tylko i wyłącznie królikami doświadczalnymi.
A jak wiadomo, to Firma powinna płacić ochotnikom, oraz ich ubezpieczyć od późnych następstw eksperymentu szczepień. A tego żadna firma dopuszczona do rynku polskiego nie robi.
Jeżeli Rada Miasta chce naprawdę zadbać o zdrowie mieszkańców, to powinna skontrolować np. papier toaletowy i mydło w publicznych WC , także szkolnych czy przedszkolnych, na dworcach itd. Związek bowiem pomiędzy brudem, a chorobą jest w pełni dowiedziony od 150 lat.
Tak więc zarzut dotyczący działań pozamerytorycznych podany cyt. “przez prezydenta Kozłowskiego” był jak najbardziej trafny. Głośno o tym mówiono i to nie tylko w kuluarach w czasie obrad Międzynarodowego Sympozjum " Autyzm a szczepionki." w ubiegłym roku. Szczególnie podkreślali ten fakt lekarze amerykańscy np. Prof. Boyd E.Haley z Kennesi
Innymi słowy można pogratulować PT Radzie Wejherowa zdrowego rozsądku i niemarnotrawienia społecznych pieniędzy.
dr Jerzy Jaśkowski
FRECH
Gdańsk 10.01.2009.